Eurosport
Kamień z serca Katalonii
📝
08/05/2010, 21:43 GMT+2
Barcelona prowadziła 3:0 na wyjeździe z okrojoną o jednego zawodnika Sevillą. W tym czasie w Madrycie Real remisował z Bilbao. W następnych minutach Barca straciła dwie bramki, a "Królewscy" rozpoczęli kanonadę. Końcówki spotkań nie dały zmiany układu w tabeli, ale Pep Guardiola minę miał nie tęgą.
Eurosport
Foto: Eurosport
To był niesamowity wieczór na boiskach Primera Division. Na 10 stadionach zespoły walczyły o mistrzostwo, o grę w europejskich pucharach lub o to, by nie znaleźć się w gronie spadkowiczów. Największą uwagę przyciągała jednak kolejna odsłona odwiecznej rywalizacji pomiędzy Realem Madryt i Barceloną, walka, której stawką jest mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2009/2010.
Teoretycznie trudniejsze zadanie stało przed piłkarzami Josepa Guardioli, którzy udali się do Sevilli, by na gorącym Ramon Sanchez Pizjuan szukać kolejnego zwycięstwa w rozgrywkach. Ale i kibice Realu Madryt mogli mieć powody do niepokoju - piłkarze Athletic Bilbao spisują się w tym sezonie nadspodziewanie dobrze, a mecze przeciwko zespołom ze stolicy Hiszpanii wyzwalają zwykle dodatkowe siły w piłkarzach z Kraju Basków.
Przez 70 minut wydawało się, że obecni mistrzowie z łatwością zwyciężą w stolicy Andaluzji. Bramki Lionela Messiego, Bojana Krkicia i Pedro zapewniły "Blaugranie" trzybramkowe prowadzenie i pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Od 56. minuty grało się Barcelonie jeszcze łatwiej, bo za dwie zółte kartki z boiska został usunięty prawy obrońca gospodarzy Abdoulay Konko. Nic nie zapowiadało nadchodzących emocji.
Te jednak się pojawiły. W 70 minucie Luis Fabiano wykorzystał błąd w ustawieniu Carlesa Puyola i prostopadłym podaniem obsłużył Frederice'a Kanoute. Malijczyk nie dał szans Victorowi Valdesowi i zdobył, zdawałoby się, że honorową bramkę. Jednak 120 sekund później defensywa gości zupełnie pogubiła krycie przy rzucie wolnym, piłka trafiła do niepilnowanego Fabiano i napastnik reprezentacji "Canarinhos" również nie dał szans bramkarzowi Barcelony.
Ostatnie 20 minut to drżenie łydek wśród graczy "Blaugrany" i nieporadność dążących do wyrównania gospodarzy. Z każdą minutą coraz częściej zapuszczali się oni pod pole karne Valdesa, ale nie stworzyli już sobie klarownych sytuacji do wyrównania. Te miała Barcelona, ale albo rozregulowane celowniki mieli Messi i Bojan, albo świetnie spisywał się w bramce Sevilli Andres Palop. Gdy po doliczonych 180 sekundach sędzia Undiano Mallenco zakończył mecz, gracze gości eksplodowali z radości. Mistrzostwo Hiszpanii mają już na wyciągnięcie ręki. Ostatnią przeszkodą jest broniący się przed spadkiem Real Valladolid, który w przyszłą niedzielę zawita na Camp Nou w niesłychanie ważnym meczu dla obu zespołów.
Trudne chwile przechodzili również kibice na Santiago Bernabeu. Co prawda już w 26. minucie na prowadzenie wyprowadził "Królewskich" Cristiano Ronaldo skutecznie egzekwując rzut karny, jednak jeszcze przed przerwą wyrównał po indywidualnej akcji i przy bardzo biernej postawie madryckich obrońców Francisco Yeste. Goście grali jednak już wtedy w osłabieniu, gdyż podejmując decyzję o podyktowaniu "jedenastki" sędzia Muniz Fernandez wyrzucił defensora Athletic Fernando Amorebietę za zagranie ręką.
Mimo liczebnej przewagi aż do 75. minuty "Los Blancos" nie byli w stanie złamać oporu ambitnie grających Basków. Dopiero wtedy Gonzalo Higuain wyprowadził ich na ponowne prowadzenie, dobijając z najbliższej odległości strzał głową Karima Benzemy. Gracze Manuela Pellegriniego nie dali już sobie odebrać prowadzenia, nokautując gości kolejnymi bramkowymi ciosami, wyprowadzanymi kolejno przez Sergio Ramosa, Benzemę i Marcelo. Za tydzień Real zmierzy się w meczu wyjazdowym z innym kandydatem do spadku - Malagą. Jednak nawet zwycięstwo może im nie zagwarantować mistrzostwa, to piłkarze Barcelony mają wszystkie atuty w swoim ręku.
Wyniki meczów 37. kolejki i tabela hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej:
Tenerife - Almeria 2:2
Deportivo Coruna - Real Mallorca 1:0
Getafe - Malaga 2:1
Espanyol Barcelona - Osasuna Pampeluna 2:1
Real Madryt - Athletic Bilbao 5:1
Real Valladolid - Racing Santander 2:1
Sevilla - FC Barcelona 2:3
Sporting Gijon - Atletico Madryt 1:1
Villarreal - Valencia 2:0
Xerez - Real Saragossa 3:2
Powiązane tematy
Reklama
Reklama