4 gole Barcelony

Szybko otrząsnęli się po odpadnięciu z Ligi Mistrzów piłkarze Barcelony. Na El Madrigal nie dali szans piłkarzom Villarreal wygrywając 4:1. Dwa gole strzelił Leo Messi, po jednym dołożyli Xavi i Bojan. Teraz podopieczni Pepa Guardioli oczekiwać będą na wynik niedzielnego meczu Realu Madryt.

Eurosport

Foto: Eurosport

Jedynie przez pierwszy kwadrans kibice Barcelony mogli obawiać się o wynik meczu swoich ulubieńców, w starciu z imponującym ostatnio formą zespołem Villarreal. W tym okresie gry gospodarze nie wykorzystali jednak żadnej ze stworzonych szans bramkowych, a przeciwko Leo Messiemu i jego kolegom takie błędy najczęściej zostają surowo ukarane.
Nie inaczej było i tym razem. W 20. minucie świetną asystą popisał się Xavi Hernandez, który wypuścił w tempo właśnie Argentyńczyka, ten odwracając się idealnie przyjął piłkę i złożył się do natychmiastowego strzału. Piłka odbiła się jeszcze od próbującego interweniować gracza Villarreal i wpadła do bramki przy krótkim słupku, obok bezradnego Diego Lopeza.
Rozgrywający świetny mecz Xavi sam zapisał się również na liście strzelców. W 33. minucie idealnie wykonał rzut wolny pokonując wyciągniętego do granic swoich możliwości, ale jednak bezradnego Lopeza. A jeszcze przed przerwą goście podwyższyli prowadzenie na 3-0, po tym, gdy Bojan najpierw uprzedził wchodzącego wślizgiem Diego Godina, by potem z łatwością ograć Gonzalo Rodrigueza i pokonać bramkarza "Żółtej Łodzi Podwodnej". Do przerwy mecz był już rozstrzygnięty.
Emocji jednak nie brakowało również i w drugiej części gry. Trener gospodarzy Juan Carlos Garrido dokonał w przerwie dwóch zmian, które poprawiły grę jego zespołu. Marcos Senna uporządkował poczynania w linii pomocy, a Joseba Llorente wspomógł Nilmara i Giuseppe Rossiego w ataku. To właśnie Llorente strzelił jedynego gola dla swojej drużyny, gdy pokonał Victora Valdesa wykorzystując prostopadłe podanie Brazylijczyka Nilmara. Była to 66. minuta spotkania. Pokrzepione kontaktową bramką Villarreal starało się o strzelenie kolejnych, ale nie znalazło już sposobu na pokonanie po raz kolejny golkipera gości.Sposób taki znalazł za to Leo Messi, który w ostatnich minutach meczu raz jeszcze wygrał rywalizację z Diego Lopezem, z bliskiej odległości sprytnie podcinając nad nim piłkę, wykańczając tym samym akcję rozprowadzoną przez Daniego Alvesa i Xaviego.
Wygrywając na El Madrigal podopieczni Josepa Guardioli uczynili milowy krok na drodze do obrony tytułu mistrzowskiego. Spotkanie z Villarreal, obok pojedynku z Sevillą miało być najtrudniejszym sprawdzianem dla Katalończyków do końca sezonu, a sobotni mecz zapewne oglądany był bardzo uważnie przez "Królewską" część Madrytu. Byli podopieczni obecnego szkoleniowca Realu Manuela Pellegriniego, nie dali jednak rady pomóc swojemu długoletniemu trenerowi w walce o tytuł. Sami natomiast w niedzielny wieczór zmierzą się na Santiago Bernabeu z Osasuną Pampeluna.
Po sobotnim spotkaniu głośno będzie jednak również o sędzim Teixeirze Vitienesie. Zapis telewizyjny wskazywał na to, że ów sędzia pokazał w trakcie meczu dwie żółte kartki pomocnikowi "Blaugrany" Sergio Busquetsowi, nie wyrzucając go jednak z boiska za automatyczny czerwony kartonik, a zamiast tego w jego miejsce na boisku pojawił się Yaya Toure. Sytuacja była bardzo niejasna i prawdopodobnie w najbliższych dniach będzie znanych więcej szczegółów w tej sprawie.
Villarreal - Barcelona 1:4 (0-3).Bramki dla gospodarzy: Joseba Llorente (66 min).Bramki dla gości: Leo Messi (19 min, 88 min), Xavi Hernandez (33 min), Bojan Krkić (42 min).
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama