Eurosport
Barca zwycięża
📝
03/04/2010, 21:27 GMT+2
Mimo przemeblowanego składu i braku kilku kluczowych graczy Barcelona zwyciężyła 4-1 w meczu z Athletic Bilbao. Mistrzowie Hiszpanii prawdopodobnie stracili jednak Zlatana Ibrahimowicia, który doznał kontuzji naciągnięcia łydki na przedmeczowej rozgrzewce.
Eurosport
Foto: Eurosport
Mimo braku Daniego Alvesa, Xaviego, Iniesty i Zlatana Ibrahimowicia FC Barcelona nie miała problemów z pokonaniem Athletic Bilbao. Podopieczni Joaquina Caparrosa walczą o awans do Ligi Mistrzów, jednak sobotnie spotkanie na Camp Nou po raz kolejny w tym sezonie pokazało, jak duża różnica dzieli Barcelonę (a także madrycki Real) od innych klubów Primera Division. Podopieczni Josepa Guardioli zwyciężyli 4-1.
Worek z bramkami otworzył w 27. minucie Jeffren. Akcję rozprowadził Leo Messi, z lewej strony świetnym, płaskim dośrodkowaniem popisał się Eric Abidal, a całą akcję wykończył wślizgiem wchodzący do składu "Dumy Katalonii" 22-letni skrzydłowy urodzony w Wenezueli.
Na przerwę gospodarze schodzili jednak z przewagą dwóch bramek. Piłkę w środku pola przejął Carles Puyol, który po chwili prostopadłym podaniem otworzył drogę do bramki Bojanowi Krkiciowi, który w ostatniej chwili w wyjściowym składzie zastąpił kontuzjowanego na rozgrzewce Zlatana Ibrahimowicia. Hiszpan nie zmarnował sytuacji i strzałem w krótki róg pokonał bramkarza Athletic, Gorkę Iraizoza.
W przerwie trener gości dokonał w składzie dwóch zmian, a wprowadzeni Francisco Yeste i Gorka Toquero znacząco ożywili grę ofensywną baskijskiego zespołu. Druga połowa rozpoczęła się od kilku groźnie wyglądających dośrodkowań w pole karne Victora Valdesa i wydawało się, że gol kontaktowy jest tylko kwestią czasu.
Tak się jednak nie stało, a kolejne gole także były autorstwa gospodarzy. Najpierw drugą swoją bramkę zdobył Bojan, który 59. minucie wykorzystał drugie w tym spotkaniu idealne dośrodkowanie Abidala. Czwartą bramkę dla "Blaugrany" strzelił Leo Messi, wykańczając akcję wprowadzonego chwilę wcześniej Pedro.
Pogodzeni z przegraną podopieczni Caparrosa nie rezygnowali jednak ze zdobycia honorowej bramki. Udało się im dokonać tego w 77. minucie, gdy po błędzie Puyola i Czigrinskiego sam na sam z Valdesem znalazł się Susaeta, który w tej sytuacji nie dał szans bramkarzowi Barcelony i ustalił wynik meczu na 4-1.
Dzięki wygranej w sobotnim spotkaniu Leo Messi z kolegami po raz kolejny odskoczyli w tabeli na trzy punkty od rywalizującego z nimi Realu Madryt. "Królewscy" w niedzielę będą mieli jednak szansę zrównać się punktami z zespołem Josepa Guardioli, ale aby tego dokonać muszą zwyciężyć w Santander z tamtejszym Racingiem.
FC Barcelona - Athletic Bilbao 4-1 (2-0)Gole dla gospodarzy: Jeffren (27'), Bojan (40', 59'), Messi (67')Bramka dla gości: Susaeta (77')
Powiązane tematy
Reklama
Reklama