Eurosport
Hat-trick Messiego
📝
14/03/2010, 19:45 GMT+1
Trzy gole Lionela Messiego zapewniły wygraną Barcelonie w hitowym starciu z Valencią w 26. kolejce Primera Division. Dzięki zwycięstwu Katalończycy objęli prowadzenie w tabeli, ale Real Madryt rozbił Valladolid 4:1 i to "Królewscy" wrócili na fotel lidera La Liga. Higuain również zaliczył hattick.
Eurosport
Foto: Eurosport
Mecze Barcelony z Valencią w przeszłości dostarczyły fanom Primera Division wielu wrażeń. Niedzielny mecz na Camp Nou raczej nie zostanie zapamiętany z uwagi na dramaturgię, ale hat-trick Lionela Messiego na pewno dołączy do bogatej historii wydarzeń i rekordów związanych ze spotkaniami tych dwóch zespołów.
Show Argentyńczyka rozpoczął się w 56 minucie. Wtedy skrzydłowy "Blaugrany" przejął piłkę na prawym skrzydle, minął niczym tyczki slalomowe próbujących przeszkodzić mu defensorów gości i posłał piłkę obok bezradnego w tym momencie, choć wiele razy skutecznie interweniującego w całym spotkaniu Cesara Sancheza.
Kolejne dwa ciosy Messi zadał w 81. i 82. minucie. Goście grali już wtedy w osłabieniu, gdyż 10 minut wcześniej boisko musiał opuścić z powodu dwóch żółtych kartek, środkowy obrońca Maduro. Przy obu tych golach asystował wprowadzony po przerwie Thierry Henry, a argentyński gwiazdor Barcelony najpierw pokonał golkipera Valencii uderzeniem w długi róg, a minutę później sprytnie podbił piłkę obok wysuniętej ręki bramkarza. Kilka minut później Messi schodząc z boiska owacyjnie został pożegnany przez fanów, którzy w niedzielny wieczór pojawili się na Camp Nou.
Podopieczni Unaia Emery'ego tylko w pierwszej połowie byli równorzędnymi przeciwnikami dla graczy Josepa Guardioli, który zresztą ten mecz obejrzał z trybun, w wyniku kary dyscyplinarnej nałożonej na niego przez hiszpańską federację. Gracze Valencii w pierwszych 45 minutach skutecznie uprzykrzali grę mistrzowi Hiszpanii, szczególnie skutecznie radząc sobie z próbującymi atakować skrzydłami Bojanem Krkiciem i Pedro.
Pozbawieni kontuzjowanego Davida Villi goście mogli odwrócić losy meczu w 69. minucie. Wtedy sam na sam z Victorem Valdesem znalazł się rezerwowy Nikola Żigić, ale serbski napastnik przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. Kilkadziesiąt sekund później sędzia Muniz Fernandez pokazał czerwoną kartkę Maduro i było wiadomo, że o odwrócenie losów meczu będzie niezwykle ciężko.
Dzięki wygranej gracze Barcelony powrócili na pierwsze miejsce w tabeli Primera Division, ale dotychczasowy lider, Real Madryt będzie mógł odzyskać prowadzenie, jeżeli w ostatnim meczu niedzieli podopieczni Manuela Pellegriniego pokonają Real Valladolid. Valencia, mimo przegranej, utrzymała 3. miejsce, z trzema punktami przewagi nad Sevillą.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama