Eurosport
📝
11/03/2009, 09:30 GMT+1
Steve Davis, w swoim jedynym meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata, przegrywał już z Lee Spickiem 0-5, żeby zwyciężyć 10-8 i awansować fazy finałowej.
Eurosport
Foto: Eurosport
51-letni Anglik po raz pierwszy grał w Sheffield w roku 1979. Zdobył w sumie 6 tytułów mistrzowskich. Ostatni z nich przyszedł w roku 1989, kiedy zmiażdżył Johna Parrotta 18-3 – ten wynik do dzisiaj pozostaje najwyższą wygraną w historii mistrzostw świata.
W pojedynku z Lee Spickiem, Davis na początku był praktycznie nieobecny. Przebudzenie nastąpiło dopiero w szóstej partii, kiedy Spick spudłował robiącą różową. Pierwszy wygrany frejm pozwolił Davisowi nabrać wiatru w żagle, co rozpoczęło jego serię pięciu wygranych partii, w których wbił między innymi brejki 74 i 92.
- Nawet w długich meczach ważne jest, żeby dobrze rozpocząć – powiedział po spotkaniu najbardziej doświadczony zawodnik Main Touru. – Ja wpadłem jednak w dziurę. Łatwo jest stracić głowę, kiedy przegrywasz 0-5, ale musisz walczyć i nie poddawać się. Wygranie szóstego frejma w tym meczu dało mi nadzieję – zauważył Davis.
- Nie daję już z siebie 100%, tak, jak robiłem to kiedyś – przyznał. – Wciąż jednak bardzo boli, kiedy przegrywam i wciąż uważam się za pełnoprawnego snookerzystę. Zagrać znowu w Crucible, to fantastyczna sprawa. Samo widok areny z ustawionymi stołami jest radosny jak Bożonarodzeniowa Gwiazdka – dodał Davis, który zagra w najlepszej ‘32' mistrzostw 28. raz w karierze.
Inny z weteranów i jednocześnie były mistrz świata (1997), Ken Doherty, nie sprostał Gerardowi Greene'owi przegrywając 5-10. Trudno jednak ten wynik uznać za niespodziankę pamiętając, że Doherty nie wygrał nawet frejma od grudniowego występu w UK Championship. Porażka z Greenem oznacza dla 39-letniego Irlandczyka koniec sezonu i spadek poza ‘32' światowego rankingu.
Beneficjent stypendium imienia Paula Huntera, Daniel Wells, nie zdołał wygrać swojego czwartego pojedynku w eliminacjach do mistrzostw. Podobnie jak wcześniejsze trzy spotkania, tak i mecz z Barrym Hawkinsem rozstrzygnął się dopiero w decydującym, 19-tym frejmie. Tym razem górą był jednak rywal 21-letniego Walijczyka. Dzięki wcześniejszym wygranym w turnieju eliminacyjnym wysoko punktowanych mistrzostw, Wells zapewnił sobie jednak utrzymanie w Main Tourze na kolejny sezon.
W Crucible zadebiutuje jedyny ciemnoskóry zawodowy snookerzysta, Rory McLeod, który raczej niespodziewanie pokonał Iana McCullocha 10-7.
Współautor najbardziej dramatycznego meczu zeszłorocznych mistrzostw (12-13 z Wenbo o ćwierćfinał po kontrowersyjnych wydarzeniach w końcówce) i finalista ostatniego Welsh Open, Joe Swail, bez najmniejszych problemów uzyskał awans pokonując 10-1 Matthew Coucha.
---
Wyniki ostatniego dnia eliminacji do mistrzostw świata:
Steve Davis 10-8 Lee Spick24-71, 34-78(55), 6-80(61), 6-76(65), 6-81(66), 61(55)-47, 75(74)-22, 66(48)-64(45), 92(92)-0, 71-9, 24-69(42), 60-49, 46-37, 66-15, 43-59, 42(41)-59, 67(56)-33, 57-34
Ken Doherty 5-10 Gerard Greene49(45)-68(42), 4-114(84), 33-67(43), 52-87, 73(50)-0, 7-114(78), 83(83)-1, 31-56, 109(73)-1, 121(116)-4, 34-67, 5-70(48), 0-81(69), 65(65)-0, 21-72(67)
Barry Hawkins 10-9 Daniel Wells17-63(46), 109(103)-4, 44-55, 65-47, 69-35, 128(128)-0, 69(43)-26, 10-75(40), 72(67)-15, 14-79(75), 61-63, 45(45)-65, 61(42)-58(57), 86(78)-21, 56(56)-73(73), 71(57)-24, 0-71(48), 22-90(85), 85(80)-0
Ian McCulloch 7-10 Rory McLeod98(98)-30, 123(103)-0, 27-80(66), 0-78(40), 25-80(59), 21-98(97), 58-69(40), 6-75(40), 73(47)-0, 122(122)-9, 39-69(45), 87(81)-9, 0-133(127), 67-22, 129(125)-10, 26-63, 0-77(63)
Joe Swail 10-1 Matthew Couch80-25, 28-62, 62(40)-57, 71-42, 56(45)-5, 65-57(45), 66-42, 73(47)-59(59), 54-9, 72-0, 69(69)-21
Powiązane tematy
Reklama
Reklama