Eurosport
Rooney znowu strzela
📝
14/03/2010, 15:11 GMT+1
Dwa gole Wayne'a Rooneya i jeden Dimitara Berbatowa zapewniły Manchesterowi United pewne zwycięstwo w meczu z Fulham. Gospodarze wygrali 3:0, dzięki czemu wrócili na fotel lidera Premiership, mając dwa punkty przewagi nad Chelsea i Arsenalem.
Eurosport
Foto: Eurosport
Niesamowita seria Wayne'a Rooneya trwa. Angielski napastnik kolejny raz poprowadził swój zespół do wygranej, tym razem dwukrotnie pokonując bramkarza londyńskiego Fulham, Marka Schwarzera. Goście skutecznie i szczęśliwie bronili się w pierwszej połowie, ale już po 30 sekundach od zmiany stron przegrywali 0:1. Wtedy to Rooney wykorzystał dokładne podanie Naniego, urwał się obrońcom i nie dał szans golkiperowi przeciwnika.
Mimo zmian dokonywanych przez trenera Roya Hodgsona jego piłkarze nie byli w stanie przejąć inicjatywy i to gospodarze cały czas dominowali na boisku. Ale kibice, którzy w niedzielne popołudnie pojawili się na Old Trafford na drugiego gola swoich ulubieńców musieli czekać aż do 84. minuty. Akcję rozpoczął Michael Carrick, który po przejęciu piłki długim przerzutem z głębi pola uruchomił Dimitara Berbatowa. Bułgarski napastnik łatwo poradził sobie z dwoma obrońcami Fulham, zagrał do wbiegającego w pole karne Rooneya, a ten po raz drugi pokonał Schwarzera.
Strzelanie w drugiej połowie zakończył Berbatow. Nieskuteczny przez cały mecz napastnik gospodarzy wykorzystał dośrodkowanie wprowadzonego kilka minut wcześniej Koreańczyka Parka i w 89. minucie ustalił wynik spotkania na 3:0. To najniższy wymiar kary dla drużyny gości, po której widać było zmęczenie czwartkowym meczem Ligi Europejskiej przeciwko Juventusowi Turyn, przegranym przez angielski zespół 1:3.Cały mecz z ławki rezerwowych obejrzał Tomasz Kuszczak.
Dzisiejsze dwa gole to już bramki nr 31 i 32 w tym sezonie w wykonaniu fenomenalnego Rooneya (uwzględniając wszystkie rozgrywki), a w ostatnich 11 meczach Anglik trafił do siatki przeciwnika aż 15 razy. 10 goli brakuje mu do wyrównania rekordu jaki w sezonie 2007/2008 ustanowił Cristiano Ronaldo. Póki co jednak, Rooney będzie musiał zadowolić się wyrównaniem dorobku legendy "Czerwonych diabłów" George'a Besta, który także 32 razy pokonał bramkarzy przeciwników w sezonie 1967/1968.
Dzięki tej wygranej zespół Manchesteru United powrócił na fotel lidera Premiership. Podopieczni Alexa Fergusona w 30 meczach zgromadzili 66 punktów i o dwa "oczka" wyprzedzają Chelsea i Arsenal. Zespół ze Stamford Bridge ma jednak o jeden mecz mniej rozegrany od swoich kontrkandydatów do tytułu mistrzowskiego.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama