Eurosport
Real - Levante
📝
19/02/2011, 20:52 GMT+1
Po takim meczu wszyscy są zadowoleni. Real zgodnie z planem pokonał Levante, chociaż trener Jose Mourinho dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom. A graczy Levante cieszyć powinno, że przegrali tylko 0:2, unikając pogromu.
Eurosport
Foto: Eurosport
Levante całkiem niedawno, bo w sezonie 2006/2007, pokonało Real w jaskini lwa. Ale w sobotni wieczór tamte wydarzenia były mglistym wspomnieniem. Można powiedzieć, że dla Królewskich był to sparing przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów z Lyonem.
Piłkarze, którym Mourinho dał odpocząć, to Xabi Alonso, Özil, Adebayor, Arbeloa. W bramce zabrakło też zawieszonego Ikera Casillasa. Wbrew oczekiwaniom znad Wisły zastąpił go nie Jerzy Dudek, a Antonio Adan. Mourinho nie posadził na ławce Cristiano Ronaldo gdyż, jak stwierdził, "on nie potrzebuje odpoczynku".
CR7 był bardzo aktywny, ale miał problem ze skutecznością. Większość z jego strzałów (a próbował kilkanaście razy) była niecelna.
Dużo lepszy dzień miał Angel Di Maria. Już w 6. minucie Argentyńczyk minął jak tyczki obrońców Levante i wyłożył piłkę Karimowi Benzemie.
Drugi gol był zasługą Ronaldo. Portugalczyk wykonał rzut wolny tak precyzyjnie, że Carvalho nie musiał się nawet starać, by skierować piłkę do bramki. Ta trafiła go po prostu w nogę.
Warto odnotować, że 76 minut rozegrał wracający po kontuzji Kaka. O jego zaległościach treningowych najlepiej świadczyła lekka nadwaga. Brazylijczyk nie zdołał pokazać magii, z której słynie.
Przynajmniej do zakończenia meczu Barcelony, Real traci teraz do lidera dwa punkty. Jednak w niedzielę o 21 Blaugrana podejmuje Athletic Bilbao i układ w tabeli może wrócić do punktu wyjścia.
Real Madryt - Levante 2:0 (2:0)Bramki: Benzema 6, Carvalho 41.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama