Barca przegrała derby!

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Do niespodzianki doszło w derbach Barcelony. Na stadionie Camp Nou "Duma Katalonii" uległa Espanyolowi 1:2. Obie bramki dla podopiecznych trenera Mauricio Pochettino zdobył wychowanek FC Barcelony i jej były zawodnik - Ivan de la Pena. Real rozgromił na własnym boisku Betis 6:1.

Eurosport

Foto: Eurosport

Hiszpańska prasa przed tym spotkaniem przypominała ostatnie starcie obu zespołów w Primera Division. Wówczas zwyciężyła FC Barcelona, ale prasa i kibice "rywala zza miedzy" nie zostawili "suchej nitki" na arbitrze - Medinie Cantalejo. Najpierw usunął z boiska piłkarza Espanyolu - Nene, a następnie podyktował jedenastkę dla "Dumy Katalonii".
Sobotni mecz nie różnił się pod tym względem od spotkania rozegranego na Estadio Montjuic. Sędzia Delgado Ferreiro pokazał dziesięć żółtych kartek zawodnikom obydwu drużyn. Dodatkowo w 38. minucie wyrzucił z boiska Seydou Keitę.
Grająca w "dziesiątkę" Barcelona straciła dwie bramki. Obie zdobył jej wychowanek, filigranowy Ivan de la Pena. Co ciekawe pierwszego gola w 50. minucie strzelił głową. Pięć minut później wykorzystał katastrofalny błąd Vicotra Valdesa i fenomenalnym strzałem dał dwubramkowe prowadzenie Espanyolowi.
Zawodnicy prowadzeni przez Pepe Guardiolę potrafili odpowiedzieć jedynie jednym trafieniem w 62. minucie. Po zamieszaniu podbramkowym Kameniego pokonał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej - Yaya Toure. Pomimo ciągłych ataków na bramkę strzeżoną przez Kameruńczyka FC Barcelona nie zdołała doprowadzić do remisu.
O tym, że mówimy o historycznym zwycięstwie świadczy fakt, że był to pierwszy triumf Espanyolu na Camp Nou od 26 lat. Ponadto zespół prowadzony przez Pepe Guardiolę po raz ostatni przegrał w lidze 31 sierpnia ubiegłego roku. Oba zespoły dzieliła "przepaść" (42 punkty w tabeli La Liga).
Wydaje się,że "Blaugrana" złapała lekką zadyszkę. Tydzień temu z problemami wywiozła remis z Sewilli w konfrontacji z miejscowym Betisem. Natomiast w sobotni wieczór uległa w derbach Katalonii z Espanyolem i trwoni przewagę nad Realem.
FC Barcelona - RCD Espanyol 1:2 (0:0)
Bramki: Yaya Toure (62.) - de la Pena (50., 55.)
FC Barcelona: Valdés, Alves, Márquez, Piqué, Abidal, Xavi, Touré, Keita, Henry, Eto'o, Messi.
RCD Espanyol: Kameni, Sergio Sánchez, Pareja, Jarque, David García; Moisés, Nené, Angel, De la Peña, Luis García, Iván Alonso.
Z kolejnego potknięcia Bracy skorzystał Real Madryt. "Królewscy" rozgromili na Santiago Bernabeu Betis Sewilla 6:1. Pod wodzą nowego szkoleniowca - Juande Ramosa Real gra znakomicie. Za wyjątkiem porażki w Gran Derby, jego drużyna odniosła dziewięć zwycięstw i sumiennie odrabia straty do prowadzącej w tabeli Barcelony.
Wszystkie gole tego spotkania padły w pierwszej połowie. Koncert strzelecki rozpoczął, w 7. minucie, najlepszy strzelec "Galaktycznych" - Gonzalo Higuain. Swoje pierwsze trafienia w barwach Realu zanotował Holender - Klaas Jan Huntelaar. Po 25 minutach było już 3:0 dla gospodarzy. Za odrabianie strat zabrali się goście z Andaluzji, ale potrafili odpowiedzieć jedynie jedną bramką. W 30. minucie na listę strzelców wpisał się Ricardo Oliveira. Ten gol tylko rozjuszył "Królewskich". Trzy kolejne gole dołożyli: Raul (dwie) oraz Sergio Ramos.
W drugiej odsłonie spotkania kibicie zgromadzeni w Madrycie nie obejrzeli już bramek. Pomimo to opuszczali stadion w znakomitych nastrojach, ponieważ ich ulubiona drużyna odrobiła zmniejszyła straty do lidera La Liga. Po sobotnim meczu piłkarze Juande Ramosa mają siedem punktów straty do FC Barcelony. Jeszcze nie wszystko stracone. Dzięki takiemu obrotowi spraw będziemy świadkami emocjonującej końcówki rozgrywek o mistrzostwo Hiszpanii.
Real Madryt - Real Betis Sewilla 6:1
Bramki: Higuain (7.), Huntelaar (15., 24.), Raul (36., 42.), Ramos (45.) - Oliveira (30.)
Real Madryt: Casillas - Ramos, Pepe, Cannavaro (46' Guti), Heinze - Lass, Higuaín (46', Sneijder), Marcelo - Raúl (46', Robben) i Huntelaar
Real Betis: Ricardo - Nelson, Melli, Arzu (79', Juanma), Fernando Vega - Mehmet Aurelio, Juande (53', Monzón), Damiá, Mark González, Emaná (60', Rivera) - Oliveira
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama