Eurosport
Niedzielan zepsuł święto
📝
17/09/2010, 21:35 GMT+2
Nie udało się otwarcie nowego stadionu Wisły Kraków, przynajmniej z punktu widzenia miejscowych kibiców. Biała Gwiazda zremisowała z rewelacyjną Koroną Kielce 2:2, choć prowadziła najpierw 1:0, a później 2:1.
Eurosport
Foto: Eurosport
Jednego z goli dla gości strzelił Andrzej Niedzielan, który w sześciu spotkaniach zdobył już siedem bramek i prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców.
- Chciałbym podziękować kibicom Wisły, którzy miło mnie przyjęli. Z gola cieszyłem normalnie, jak zawsze, bo nie grałem tu po to, żeby coś komuś udowadniać - powiedział Wtorek, który był swego czasu niechciany w na Reymonta.
Na piątkowy mecz działacze Wisły zapraszali kibiców hasłem wR22acamy. Po rocznej tułaczce, spowodowanej modernizacją stadionu, Biała Gwiazda wreszcie zagrała na swoim obiekcie przy ul. Reymonta 22. Oczywiście, nie wszystkie trybuny są otwarte, ale oprawa i tak mogła się podobać.
To prawdopodobnie najbardziej optymistyczny akcent tego meczu, bo można już powiedzieć, że w Polsce dorobiliśmy się trzeciego stadionu godnego europejskich pucharów. A są jeszcze dwa nieco mniejsze, ale też nowoczesne. I budują się kolejne!
Mecz był godny inauguracji nowego stadionu. Korona, która jest jedną z rewelacji Ekstraklasy, zagrała otwarty futbol, dzięki czemu emocji nie zabrakło. Pierwsza gola stzeliła jednak Wisła.
W 44. minucie Rios dośrodkował wzdłuż bramki, a Paweł Brożek w swoim stylu zamknął i wykończył akcję. Zauważyć trzeba, że w pierwszej połowie najlepszy na boisku był nowy nabytek Wisły Nourdin Boukhari. Kreował większość akcji gospodarzy, jego podania otwierały kolegom drogę do bramki, a także sam dwa razy próbował zaskoczyć Zbigniewa Małkowskiego. Po przerwie był już jednak kompletnie niewidoczny.
Swoje pięć minut miał za to Vuković. Były kapitan Legii pokazał, jak należy wykonywać rzuty wolne. Z 21 metrów zakręcił w okienko i było 1:1. W tej części meczu Korona posiadała przewagę, ale gola strzeliła Wisła. W 72. minucie Cezary Wilk dobił strzał Brożka. Trener Maaskant już zacierał ręce na myśl o trzech punktach. Święto w Krakowie zepsuł jednak Niedzielan, który siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry uciekł Cleberowi i głową pokonał Milana Jovanica.
- Mówiłem przed meczem, że Cleber to bardzo dobry obrońca, ale raz uśpiłem jego czujność. Znalazłem się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie - opisywał sytuację Wtorek.
Korona awansowała po tym meczu na trzecie miejsce w Ekstraklasie, Wisła jest piąta.
Wisła Kraków - Korona Kielce 2:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Paweł Brożek (44), 1:1 Aleksandar Vuković (48-wolny), 2:1 Cezary Wilk (72), 2:2 Andrzej Niedzielan (83-głową).Żółta kartka - Wisła Kraków: Radosław Sobolewski. Korona Kielce: Kamil Kuzera, Vlastimir Jovanović.Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk). Widzów 18 000.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama