Wisła masakruje Legię

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

W żadnym meczu w tym sezonie nie stworzyliśmy tylu sytuacji, co z Legią - te słowa Rafała Boguskiego najlepiej oddają przebieg sobotniego hitu Ekstraklasy. Wisła rozbiła na Łazienkowskiej Legię 3:0 i utrzymała pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Eurosport

Foto: Eurosport

W samą porę przebudził się Paweł Brożek, który strzelił hat-tricka.
Kibice, którzy spodziewali się na stadionie przy Łazienkowskiej emocji, przeżyli srogi zawód. Całkowicie rozczarowali gospodarze. Chociaż od ich postawy zależało bardzo dużo - mistrzostwo Polski dla Lecha lub Wisły, oraz Liga Europejska dla Legii lub Ruchu - zagrali bez żadnego zaangażowania i wiary w zwycięstwo.
Wisła - wręcz przeciwnie. Podrażniona porażką z Koroną wyszła na mecz skoncentrowana i z pomysłem na grę. W 16. minucie Patryk Małecki ograł biernego w obronie Tomasza Kiełbowicza i wrzucił na głowę do Pawła Brożka. Wciąż aktualny król strzelców Ekstraklasy wykorzystał fakt, że "na radar" krył go Jakub Rzeźniczak i spokojnie, z bliska pokonał głową Jana Muchę.
Legia straciła gola i... cofnęła się do obrony. Pomysł na grę gospodarzy ograniczał się do wyjścia z własnej połowy i próby strzału z dystansu. Uprzedzając fakty - podopieczni Stefana Białasa do końca meczu nie stworzyli już żadnej groźnej sytuacji!
Najbardziej emocjonujący moment meczu nastąpił zaraz po przerwie. Zanim sędzia zdążył wyjąć z ust gwizdek po sygnale na rozpoczęcie drugiej połowy, Rafał Boguski już ograł pod polem karnym Wojciecha Szalę. Po chwili przeszedł także Jana Muchę i... nie trafił z pięciu metrów do pustej bramki. Kilkanaście sekund później - niemal identyczna akcja. Boguski okiwał Szalę, ale tym razem jego strzał obronił Mucha. Do trzech razy sztuka. Kolejna akcja, rzut rożny dla Wisły, Paweł Brożek główkuje z ostrego kąta i piłka wpada przy słupku do bramki.
Z każdą kolejną minutą nieporadność Legii coraz bardziej rzucała się w oczy. W 70. minucie Brożek wykorzystał podanie na wolne pole od Radosława Sobolewskiego i w sytuacji sam na sam pokonał Muchę.
Trener gospodarzy Stefan Białas wpuścił w tym momencie do gry dwóch juniorów - Jakuba Koseckiego i Adama Banasiaka. Na tle pozostałych legionistów obaj imponowali ochotą do gry i zaangażowaniem. W ankiecie, przeprowadzonej na oficjalnej stronie klubu legia.com, kibice wybrali ich najlepszymi zawodnikami meczu - tylko za Janem Muchą.
Wisła wygrała 3:0 i utrzymała prowadzenie w tabeli. Przed podopiecznymi Henryka Kasperczaka jeszcze dwa mecze - z Cracovią na wyjeździe i Odrą Wodzisław u siebie. Na potknięcie wiślaków w jednym z tych dwóch spotkań czekać będzie Lech Poznań.
A Legia? Wciąż traci dwa punkty do Ruchu Chorzów, który zajmuje trzecie, dające prawo gry w Lidze Europa, miejsce w tabeli. Jeśli warszawiacy w pozostałych dwóch spotkaniach (z Polonią Warszawa i GKS-em Bełchatów) zaprezentują sobotnią formę, właściciele klubu wciąż kusić będą kibiców do przyjścia na stadion truskawkami, a nie piłkarskim widowiskiem.
Po meczu powiedzieli:
Henryk Kasperczak (trener Wisły): Po porażce z Koroną Kielce zagraliśmy mecz, w którym byliśmy dobrzy w każdym elemencie gry. Dziś była w końcu skuteczność w ofensywie. Wygraliśmy 3:0 a mogliśmy jeszcze wyżej. To był najniższy wymiar kary dla Legii. Jestem zaskoczony nie myślałem, że będzie tak łatwo wygrać z Legią. Dziś już nie mówimy, że Paweł Brożek nie ma formy. Takiemu zawodnikowi potrzebna jest cierpliwość i wiara w to, że odzyska skuteczność. Zrobił to w ważnym dla nas meczu. (Źródło: Legia.com)
Stefan Białas (trener Legii): W tej chwili różnica miedzy Wisłą a Legią wynosi 3:0. Chciałbym, żeby to był ostatni taki słaby mecz na tym stadionie. Nie wiem, dlaczego tak słabo zagraliśmy. Nie mam lepszych piłkarzy, których mogłem wystawić do gry. Wczoraj widziałem na treningu zawodników pełnych zapału do gry. Dziś na boisku widziałem inną drużynę. Nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy. Popełniliśmy błędy, które przy takim rywalu jak Wisła zostały bezlitośnie wykorzystane. Piłkarze są kompletnie załamani na pewno nie zakpili z kibiców. W szatni jest żałoba. Teraz muszę podnieść morale zawodników, którzy muszą rozegrać jeszcze dwa mecze w tym ten najważniejszy, derbowy. (Źródło: Legia.com)
Legia Warszawa - Wisła Kraków 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Paweł Brożek (17-głową), 0:2 Paweł Brożek (47-głową), 0:3 Paweł Brożek (70).
Żółta kartka - Legia Warszawa: Maciej Rybus, Jakub Rzeźniczak. Wisła Kraków: Issa Ba, Junior Diaz.Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 5 500.
Legia Warszawa: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Wojciech Szala, Tomasz Kiełbowicz - Sebastian Szałachowski (72. Jakub Kosecki), Ariel Borysiuk (60. Marcin Smoliński), Maciej Iwański, Tomasz Jarzębowski (72. Adam Banasiak), Maciej Rybus - Bartłomiej Grzelak.
Wisła Kraków: Marcin Juszczyk - Pablo Alvarez, Arkadiusz Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek - Patryk Małecki, Radosław Sobolewski, Issa Ba (76. Tomas Jirsak), Junior Diaz (66. Andraz Kirm) - Rafał Boguski (84. Krzysztof Mączyński), Paweł Brożek.
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama