Joanna Jędrzejczyk pobiła rekord Rondy Rousey

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Joanna Jędrzejczyk stoczyła dziewiąty pojedynek o pas UFC, czym pobiła rekord uznawanej za najwybitniejszą w historii organizacji Amerykanki Rondy Rousey. To jednak nie zaspokaja jej ambicji, tym bardziej, że na gali w Toronto poniosła porażkę z Walentiną Szewczenko.

Foto: Eurosport

W marcu 2015 roku na UFC 185 Jędrzejczyk po raz pierwszy stanęła do walki o tytuł w wadze słomkowej i znokautowała Carlę Esparzę. Potem tytuł obroniła pięciokrotnie, aż na drodze Polki stanęła Rose Namajunas.
Zarówno w ich pierwszym pojedynku w listopadzie zeszłego roku, jak i w rewanżu pół roku później, górą była reprezentantka Stanów Zjednoczonych. Jędrzejczyk straciła mistrzostwo w wadze słomkowej. W lipcu zdążyła jeszcze pokonać Amerykankę Tecię Torres, po czym postanowiła spróbować szczęścia kategorię wyżej.
Jędrzejczyk chciała zostać pierwszą w historii mistrzynią UFC w dwóch kategoriach, ale w debiucie w cięższej wadze muszej nie sprostała Szewczenko. W nocy z soboty na niedzielę zawodniczka urodzona w Kirgistanie wygrała jednogłośnie na punkty 49-46, 49-46, 49-46.

Mogła zrobić więcej

- Muszę zrobić sobie trochę wolnego, obejrzeć walkę i zastanowić się nad następnym krokiem. Ten rok był dla mnie pracowity. W Stanach spędziłam więcej niż siedem miesięcy. Teraz chcę wrócić do Polski i spędzić trochę czasu z rodziną - powiedziała Jędrzejczyk na konferencji prasowej po walce.
Polka nie ukrywała zadowolenia z tego, co pokazała w pojedynku z Szewczenko, choć była świadoma tego, że mogła zrobić więcej. - Ale to dobra kategoria dla mnie - zapewniła.
- Przez 4,5 roku walczyłam w kategorii słomkowej, więc to było dla mnie coś nowego. Ale nie czułam, żeby Walentina była najtrudniejszą rywalką w mojej karierze. Na mojej twarzy widać kilka siniaków, ale nie wyglądam tak źle jak jej poprzednia rywalka - szukała pocieszenia Polka.
- To była moja pierwsza walka w kategorii muszej. Od razu z tak trudną rywalką i o pas. Jestem z siebie dumna. Pobiłam rekord Rondy Rousey pod względem liczby walk o tytuł. Bardzo się z tego cieszę - podkreśliła. Do tej pory obie miały po osiem walk o tytuł.

Stara miłość nie rdzewieje

Mimo porażki Jędrzejczyk odnalazła się w nowej dla siebie kategorii muszej i nie wykluczyła nawet rewanżu z Szewczenko. Jej wielką miłością pozostaje stara kategoria słomkowa, która zapewniła jej popularność na całym świecie. Prędzej czy później Jędrzejczyk do niej wróci.
- Chcę postawić kropkę nad i. Zejdę do kategorii słomkowej. Nie jestem coraz młodsza, tylko coraz starsza. Jestem w tym biznesie od 15 lat i muszę dbać o siebie. Nigdy nie żaliłam się na dietę czy zbijanie wagi, ale w czasie przygotowań do tej walki zdałam sobie sprawę z tego, jaki to może mieć wpływ na twoje ciało, mózg i postawę. Muszę chronić siebie, chronić swoje ciało, ale chcę to zrobić jeszcze raz. Zawsze dajemy sobie drugą szansę, dlatego chcę to zrobić i jeszcze odzyskać tytuł w wadze słomkowej - zapowiedziała polska fighterka.
Autor: łup / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama