Joanna Jędrzejczyk, mistrzyni UFC, wróciła do Polski

Zbiła rywalkę, na której szczęce złamała rękę, i po kilku dniach przerwy jest już z powrotem w kraju. Joanna Jędrzejczyk, mistrzyni UFC w wadze słomkowej, na Okęciu dzieliła się emocjami z australijskiej przygody w octagonie.

Foto: Eurosport

Joanna Jędrzejczyk w niedzielę po raz drugi obroniła pas mistrzyni świata MMA federacji UFC w wadze słomkowej. W australijskim Melbourne Polka jednogłośną decyzją sędziów pokonała Kanadyjkę Valerie Letorneau.

"Partner mnie nie bije"

Polka była zachwycona występem. - Sama atmosfera była niesamowita. To, co się działo na ważeniu... Ludzie po prostu biegli do kas po bilety. Dyrektorzy Etihad Stadium w Melbourne mówili, że nie było tutaj takiego wydarzenia, które by zebrało tylu fanów. Nawet krykiet czy futbol australijski nie był tak popularny - opowiadała na lotnisku. Joannę przywitało w Warszawie kilkadziesiąt osób.Fighterka pokazała się publiczności i dziennikarzom z ręką na temblaku i w okularach przeciwsłonecznych. - Mam jeszcze znikome ślady walki, przyjęłam kilka ciosów, więc czuje się komfortowo w nich. Taki jest sport, ale jestem też kobietą i staram się unikać pokazywania siniaków. Podobno ludzie sugerują, że mąż mnie pobił albo partner, ale tak nie było - śmiała się nasza mistrzyni UFC.
A jak świętowała drugą obronę pasa? - W szatni znowu były łzy i takie emocje, które wychodzą po walce. Nie było szampana, po prostu się cieszyliśmy - dodała.
Rozmowę z Joanną Jędrzejczyk będzie można zobaczyć w sobotę we Wstajesz i Weekend na antenie TVN24.
Autor: bucz / Źródło: sport.tvn24.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama