W czwartek Udinese podejmie Lecha Poznań w drugim meczu 1/16 finału Pucharu UEFA. W pierwszym spotkaniu "Kolejorz" zremisował z Włochami u siebie 2:2. Czołowy obrońca ekipy biało-czarnych - Giovanni Pasquale - zapewnił jednak Eurosport, że "Friuliani" w rewanżu ruszą do ataku od samego początku..

Eurosport

Foto: Eurosport

Tydzień temu w Polsce drugi gol dla Udinese padł z twojego podania. Jak oceniasz tamten mecz z Lechem?GIOVANNI PASQUALE: Biorąc pod uwagę przebieg spotkania, mogliśmy wygrać ten mecz i pozbawić Lecha szans na awans już w Polsce. Niestety w ostatnich dziesięciu minutach Lech strzelił dwie bramki, kończąc spotkanie remisem. Ciężko biegało się po grząskim boisku, a do tego padał śnieg. Wszystko rozstrzygnie się podczas czwartkowego rewanżu. Sądzę, że zwycięstwo jest w naszym zasięgu, taki zresztą mamy cel. Wyjdziemy na boisko, żeby awansować do następnej rundy Pucharu UEFA. Na wyjeździe strzeliliśmy dwa gole, a to nam daje niewielką przewagę.
Co będzie najważniejsze podczas czwartkowego spotkania na Stadio Friuli?Ważne, byśmy zdołali narzucić swój styl gry i szybko zdobyć gola. Będziemy musieli zwrócić szczególną uwagę na ich napastników. Zawodnicy Lecha grają i poruszają się tak, że trudno ich rozpracować. Będziemy musieli nieustannie ich kryć, nie pozostawiając im wolnego miejsca na boisku.
Mówi się, że po przegranej z AC Torino w Serie A jedynym celem Udinese jest Puchar UEFA. Też tak uważasz?Awans do Pucharu UEFA był jednym z naszych celów w tegorocznym sezonie. W zeszłym roku drużyna mocno się napracowała, by do niego awansować, zatem w tym roku trzeba dalej iść do przodu. To ważne dla drużyny, działaczy i kibiców. Po wspaniałym początku sezonu nastał gorszy okres, który trwał dość długo. Na szczęście już się podnieśliśmy. Z jednej strony Puchar UEFA stanowi ważny cel, ale równie istotna jest liga. Mamy na razie 31 punktów i koniecznie musimy zdobyć ich więcej. Drużyna Cagliari, która ma nad nami przewagę tylko 6 punktów, jest już na miejscu premiującym grą w przyszłorocznym Pucharze UEFA. Tabela jest bardzo spłaszczona i wszystko się jeszcze może wydarzyć. W tegorocznej edycji europejskich rozgrywek także chcemy dojść jak najdalej. Wierzę, że już w czwartek będziemy w 1/8 finału Pucharu UEFA.
Giovanni, minęło już siedem miesięcy od twojego przejścia do Udine. Jak się tu czujesz, czy możesz jakoś podsumować ten okres?Ten rok nie mógł się dla mnie zacząć lepiej. Pierwsza część sezonu była bardzo dobra, potem mieliśmy trochę gorszy okres, w którym nie udawało nam się osiągnąć zadowalających wyników. Wprawdzie już zdołaliśmy się podnieść, ale nadal musimy mocno pracować. Kiedy przyszedłem do Udine, natychmiast zabrałem się do roboty, by być gotowym na każde skinienie trenera. Zresztą, zawsze mam takie podejście. Udinese to wspaniała drużyna z wielkimi nazwiskami w składzie. Panuje w niej ostra rywalizacja o miejsce w składzie, ale to dobry czynnik, bo mobilizuje nas do maksymalizacji efektów.
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama