Lazio - Inter 0:2

Wiele mówiło się przed meczem Lazio Rzym - Inter Mediolan o możliwości nieuczciwej gry i wiele będzie się o tym mówić po spotkaniu. Walczący o mistrzostwo piłkarze Interu wygrali 2:0, a rywale wcale nie starali się im w tym przeszkodzić.

Eurosport

Foto: Eurosport

Wszystko dlatego, że Inter walczy o mistrzostwo z Romą, najbardziej znienawidzonym wrogiem kibiców Lazio. Na dodatek ich przyjaciółmi są właśnie fani Interu. To doprowadziło do absurdalnej sytuacji. Kibice Lazio gwizdali, gdy ich piłkarz oddawał strzał, albo bramkarz popisywał się dobrą interwencją.
Część zawodników gospodarzy zdawała się podzielać wolę kibiców, bo bardzo mizernie angażowali się w grę. Dotyczyło to całego bloku obronnego, z wyjątkiem bramkarza. Fernando Muslera dwoił się i troił, by nie dać Interowi strzelić gola. Przy biernej postawie swoich obrońców musiał w końcu skapitulować. W 45. minucie strzałem głową pokonał go Walter Samuel.
Po przerwie "smrodek" bijący od tego meczu tylko się nasilił. Piłkarze Interu byli zmęczeni bojami w Lidze Mistrzów, więc nie kwapili się do forsowania tempa. O zaangażowaniu graczy Lazio szkoda nawet pisać. W efekcie oglądaliśmy "chodzone" spotkanie.
W 70. minucie, znów przy biernej postawie obrońców, gola na 2:0 strzelił Thiago Motta. Jeśli ktoś myślał, że Lazio w tym momencie zerwie się do odrabiania strat, mylił się. W 20 minut pozostałych do końca meczu udało im się oddać jeden, niegroźny, celny strzał na bramkę Julio Cesara.
Wynik oczywiście ucieszył wszystkich na trybunach Stadio Olimpico. Po traconych golach fani Lazio wywieszali ironiczny transparent "Oh noooo", a po przegranym meczu zmienili go na "Scudetto, game over".
Lazio - Inter 0:2 (0:1)Bramki: Samuel 45, Motta 70
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama