Eurosport
Derby Rzymu
📝
06/12/2009, 21:29 GMT+1
Jedna bramka zadecydowała o tym, że górą w derbach Rzymu byli dziś piłkarze Romy. Gola na wagę trzech punktów zdobył pod koniec meczu rezerwowy obrońca Marco Cassetti. Ogólnie jednak spotkanie to rozczarowało.
Eurosport
Foto: Eurosport
Spotkanie rozpoczęło się od... przerwy w meczu. W 14. minucie sędzia zdecydował się wstrzymać grę. Powodem tego były starcia kibiców na trybunach. Po kilku minutach konflikt został załagodzony i można było dalej kopać piłkę.
Niestety tego dnia nie wychodziło to najlepiej piłkarzom obydwu drużyn. Zwłaszcza mizernie wyglądała gra Romy. Optyczną przewagę przez większość meczu miała ekipa Davide Ballardiniego, co na pewno było sporym zaskoczeniem. Pewnie coś by z tego wyszło, gdyby fatalnego dnia nie miał Mauro Zarate. Napastnikowi Lazio zupełnie dziś nie szło.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem chaotycznej kopaniny. Po przerwie wreszcie doczekaliśmy się kilku składnych akcji. Do 79. minuty zarówno Julio Sergio, jak i Fernando Muslera skutecznie bronili dostępu do własnych bramek.
W końcu golkipera Lazio pokonał Cassetti, który jeszcze przed przerwą zastąpił kontuzjowanego Philippe Mexesa. Gol padł w momencie, kiedy sporą przewagę osiągnęli goście. Objęcie prowadzenia zaskoczyło chyba nawet kibiców Romy, którzy kilka razy w tym meczu "nagradzali" swoich piłkarzy solidną porcją gwizdów.
Tuż przed końcem z boiska wyleciał David Pizarro, jednak zawodnikom Lazio nie starczyło już czasu, aby doprowadzić do wyrównania. 133. ligowe derby Rzymu padły więc łupem ekipy "Giallorossi".
Powiązane tematy
Reklama
Reklama