Eurosport
Chelsea gra dalej
📝
14/02/2009, 23:55 GMT+1
Grzegorz Rasiak i spółka byli bliscy sprawienia niespodzianki w 5. rundzie Pucharu Anglii. Watford prowadził z Chelsea jeszcze kwadrans przed końcem, ale wtedy grę londyńczyków wziął na swoje barki Nicolas Anelka. Niezwykle skutecznie, bo skompletował hat
Eurosport
Foto: Eurosport
Guus Hiddink, który w tygodniu przejął londyński zespół w miejsce zwolnionego Luiza Felipe Scolariego, spotkanie swojej nowej drużyny oglądał jeszcze z trybun. Bramka Tamasa Priskina dla Watfordu w 69. minucie, która eliminowała Chelsea z rozgrywek, nie zrobiła na nim żadnego wrażenia. Nie uśmiechnął się też z gola wyrównującego. Ożywił się dopiero wtedy, gdy Nicolas Anelka dał londyńczykom prowadzenie.
Chelsea wróciła z dalekiej podróży. Po golu Priskina przez chwilę była poza The FA Cup. Fantastycznym zrywem w 75. minucie "The Blues" uratował jednak Anelka. Wystarczyły mu na to dwie minuty. W 120 sekund dwukrotnie wpisał się na listę strzelców - najpierw przepiękną przewrotką po zamieszaniu w polu karnym, a w kolejnej akcji przytomną główką. Watford w doliczonym czasie gry mógł jeszcze wyrównać, ale Petr Czech wygrał pojedynek z Jobim McAnuffem. Sekundy później Anelka rozstrzygnął losy meczu i awansu do kolejnej rundy Pucharu Anglii. Jego trzecia bramka w odstępie piętnastu minut również była wyjątkowej urody - Francuz zapezentował efektowne uderzenie z półwoleja.
Do 67. minuty na boisku przebywał Grzegorz Rasiak. Menedżer Watfordu miał nosa, bo to właśnie za niego wprowadził Tamasa Priskina. Polak, choć bramki nie strzelił, zostawił po sobie dobre wrażenie. Stwarzał zagrożenie pod bramką Chelsea, cofał się też do obrony, gdzie miał kilka udanych interwencji. W końcówce pierwszej połowy Czech niepewnie bronił jego uderzenie głową.
Zgodnie z regulaminem The FA Cup - nieprzewidującym dogrywek - cztery inne rozegrane w sobotę mecze 5. rundy zostaną powtórzone, bo nie przyniosły rozstrzygnięcia. W jeszcze większych opałach niż Cheslea byli zawodnicy Blackburn Rovers, którzy remis z Coventry uratowali sobie dopiero w doliczonym czasie gry. Gorąco było też w meczu West Ham - Middlesbrough. Gospodarze wyrównali dopiero w 83. minucie.
---
Wyniki sobotnich spotkań The FA Cup:
Swansea City - Fulham 1:1 (0:1)
Blackburn Rovers - Coventry City 2:2 (1:0)
Sheffield United - Hull City 1:1 (1:1)
West Ham United - Middlesbrough 1:1 (0:1)
Watford - Chelsea 1:3 (0:0)
Powiązane tematy
Reklama
Reklama