Eurosport
Kuba miał asystę
📝
17/01/2010, 18:29 GMT+1
Bardzo emocjonującą końcówkę oglądali kibice na RheinEnergieStadion. Miejscowa Kolonia przegrała w doliczonym czasie gry z Borussią Dortmund 2:3. Przy decydującym golu Kevina Großkreutza asystę zaliczył Kuba Błaszczykowski. Zespół Jurgena Kloppa po tej wygranej jest na piątym miejscu w tabeli.
Eurosport
Foto: Eurosport
Niedzielne popołudnie jest bardzo dobre na takie spotkania jak to, które oglądali kibice na RheinEnergieStadion w Kolonii. Walczący w tym sezonie o utrzymanie się w Bundeslidze gospodarze, nie przegrali przed meczem z Borussią czterech kolejnych spotkań.
Przyjezdni także ostanio notowali niezłą serię, ale po ponad dwutygodniowej przerwie forma obu zespołów była pewną niewiadomą.
Po pierwszej połowie można było postawić duże pieniądze na zespół z Dortmundu. Po dwóch golach głową strzelonych przez Matsa Hummelsa, ludzie Klopa pewnie prowadzili. Co ciekawe, drugą bramkę młody defensor gości zdobył w piątej minucie doliczonego czasu gry pierwszej części meczu.
Po zmianie stron na murawie niewiele się zmieniło i długo wyglądało na to, że goście spokojnie dowiozą wygraną. Do 82. minuty Kolonia nie potrafiła w sumie ani razu poważniej zagrozić bramce Borussii, której bronił rezerwowy Mark Zeigler. Pierwszy golkiper Roman Weidenfeller po zderzeniu z Novakoviciem musiał opuścić murawę. Miał rozciętą nogę.
Kevin McKenna, kanadyjski stoper Kolonii ładnie strzelił głową i było 1:2. To była trzecia w tym spotkaniu bramka zdobyta po stałym fragmencie gry. Sześć minut później do wyrównania doprowadził inny stoper gospodarzy Youseff Mohamad. To jednak nie był koniec emocji.
Trener gości Jurgen Klopp nie wytrzymał ciśnienia i sędzia wysłał go na trybuny.
Wtedy jego podopieczni przeprowadzili decydującą akcję. Kuba Błaszczykowski pognał prawą stroną i minął kilku rywali. Chwilę później idealnie podał do Kevina Großkreutza. Niespełna 22-letni napastnik miał wiele szczęścia. Po jego strzale piłka trafiła jeszzcze McKennę i rykoszetem wpadła do bramki.
W zespole gospodarzy cały mecz na ławce rezerwowych spędził Adam Matuszczyk, powołany niedawno przez selekcjonera Franciszka Smudę na turniej o Puchar Króla w Tajlandii. Zawodnik nie otrzymał jednak zgody swojego klubu na wyjazd do Azji.
Po tym zwycięstwie Borussia jest piąta w tabeli. Sytuacja FC Köln nie jest ciekawa. Ludzie Zvonimira Soldo są na 14. pozycji.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama