NBA 2025/26. Thunder piszą historię, Spurs z wielkim comebackiem, a Knicks i Magic meldują się w ćwierćfinałach

Piątek w NBA Cup przyniósł miks niespodzianek, rekordów i wielkich powrotów. Thunder wygrali po raz 11. z rzędu, Spurs bez Victora Wembanyamy odrobili 18 punktów i pokonali Nuggets, a Knicks i Magic zapewnili sobie awans do ćwierćfinałów po emocjonujących końcówkach.

TOP 10 - Najlepsze akcje w lidze NBA - 27 listopada

Źródło wideo: Eurosport

Największe emocje podczas piątkowego wieczoru wzbudził Shai Gilgeous-Alexander z Oklahoma City Thunder. Wyrównał rekord Wilta Chamberlaina, notując 92. mecz z rzędu z dorobkiem ponad 20 punktów, a jego drużyna wygrała z Phoenix Suns 123:119. Tym samym zamknęła fazę grupową z bilansem 11 zwycięstw z rzędu oraz najlepszym punktowym dorobkiem na Zachodzie.
Gorąco było także na Wschodzie. Knicks pokonali Bucks 118:109 i wygrali swoją grupę. Jalen Brunson przez trzy kwarty robił z obroną Milwaukee, co chciał - skończył spotkanie z 31 punktami i poprowadził ekipę z Nowego Jorku do ćwierćfinałów, gdzie czeka ją wyjazd do Toronto.
Orlando Magic również wywalczyli bilet do rundy pucharowej, triumfując nad Detroit Pistons 112:109. Świetnie spisał się Desmond Bane, który zdobył 37 punktów, a Cade Cunningham odpowiedział triple-double (39/13/11). Pistons pogrzebali jednak swoje szanse na zwycięstwo wieloma stratami i pudłami z linii rzutów wolnych.

Spurs zgarnęli pełną pulę

Emocji nie zabrakło również w Atlancie, gdzie Hawks zwyciężyli Cavaliers 130:123. Jalen Johnson błysnął efektownym triple-double (29/12/12), a 42 punkty Donovana Mitchella okazały się niewystarczające i Cavs stracili realną szansę na awans.
Największy rollercoaster wieczoru? San Antonio Spurs, grając bez największej gwiazdy - Victora Wembanyamy - dokonali cudu i odrobili 18 punktów nie lada sztuki, ogrywając Denver Nuggets 139:136. Wygrali grupę i zameldowali się w ćwierćfinale. Zmierzą się w nim z Los Angeles Lakers, którzy odnieśli triumf nad Dallas Mavericks 129:119.

Sochan zatrzymany przez własne faule

Jeremy Sochan pojawił się na parkiecie już w piątej minucie i szybko zdobył pierwsze dwa punkty, dołożył przechwyt, ale także dwa faule, które zmusiły go do zejścia przed końcem pierwszej kwarty. Później zanotował kolejne dwa przewinienia i miał już ich pięć. Ostatecznie, przy nieco ponad czterech minutach do końca, zszedł z boiska, aby uniknąć wykluczenia. Polak spędził na parkiecie w sumie 16 minut, zdobył cztery punkty przy 50-procentowej skuteczności (2/4), dorzucił dwie asysty oraz po jednej zbiórce i przechwycie.
Ćwierćfinały NBA Cup odbędą się we wtorek i w środę 9 i 10 grudnia.
Transmisje NBA w Eurosporcie 3, Playerze i HBO Max.

Wyniki piątkowych meczów NBA Cup:

Atlanta Hawks 130:123 Cleveland Cavaliers
Philadelphia 76ers 115:103 Brooklyn Nets
Charlotte Hornets 123:116 Chicago Bulls
Orlando Magic 112:109 Detroit Pistons
Indiana Pacers 119:86 Washington Wizards
New York Knicks 118:109 Milwaukee Bucks
Oklahoma City Thunder 123:119 Phoenix Suns
San Antonio Spurs 139:136 Denver Nuggets
Utah Jazz 128:119 Sacramento Kings
Los Angeles Lakers 129:119 Dallas Mavericks
Memphis Grizzlies 112:107 Los Angeles Clippers
(pg/łup)
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama