Double – double Gortata

Rewelacyjny mecz Marcina Gortata przeciwko Chicago Bulls. Jego Orlando rozbiło przyjezdnych 107:79 i awansowało do playoffów, a Polak zanotował "double-double"!

Eurosport

Foto: Eurosport

Przed środowym meczem wspominano przegrany mecz Orlando w Chicago 102:120. Trener „Magików” był wówczas zdegustowany postawą swoich zawodników. O powtórce nie mogło być mowy. „Bykom” należał się srogi rewanż, który zainicjował Marcin Gortat!
W środę polski koszykarz w trzecim meczu z rzędu ponownie zagrał ponad 20 minut (23:36). Co więcej, zanotował double-double! Polski jedynak w NBA rzucił Chicago 13 punktów i miał 15 zbiórek (10 w obronie, 5 w ataku). To rekord kariery Polaka w tym elemencie gry.
Gortat pierwszy raz na boisku pojawił się już w połowie pierwszej kwarty, kiedy dwa przewinienia złapał Dwight Howard. Stan Van Gundy przyzwyczaił już do tego, że w takich momentach sięga po Marcina Gortata. Polak miał wejście smoka. W przeciągu kilku minut rzucił osiem punktów i zebrał pięć piłek. Dzięki rzutom polskiego koszykarza Orlando zdeklasowało w tym czasie punktowo Bulls 11:2. Ponadto trafienia Marcina Gortata dały Magic przewagę 13 punktów nad przyjezdnymi. Oprócz Gortata w zespole gospodarzy wyróżnili się Dwight Howard – 15 punktów oraz Courtney Lee, który rzucił jeden punkt mniej od lidera Orlando.
Orlando Magic po zwycięstwie nad Chicago Bulls zapewnili sobie już grę w fazie playoff. Zespół Marcina Gortata wygrał pięć z sześciu ostatnich spotkań i w lidze może się pochwalić bilansem 47-17 (zwycięstwa – porażki).
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama