Ryszard Szurkowski nie żyje. Sukcesy i kariera legendarnego kolarza

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

W trudnych czasach zyskał popularność osiągalną wówczas dla nielicznych. Serca kibiców podbił sukcesami, których z roku na rok przybywało. Przy tym pozostawał skromnym człowiekiem, czego przykładem była historia wypadku, długo ukrywana przed opinią publiczną. W poniedziałek odszedł legendarny Ryszard Szurkowski.

Foto: Eurosport

Ryszard Szurkowski uważany jest za najlepszego kolarza amatora swoich czasów. Lista sukcesów jest okazała, ale gdyby urodził się dwadzieścia lat później, byłaby zdecydowanie dłuższa.
Nad Wisłą bił rekordy popularności. Dowodem były liczne wyróżnienia i plebiscyty. W tym na najlepszego sportowca Polski XX wieku zajął drugie miejsce, za Ireną Szewińską. Ma najwyższe odznaczenia państwowe, w tym Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Zauważyli w nim talent

Pierwszy sukces odniósł wiosną 1968 roku, gdy jako nieznany nikomu zawodnik zwyciężył w mistrzostwach Polski w przełajach. Do kadry narodowej został powołany kilkanaście miesięcy później, w wieku 23 lat. Jego wielki talent dostrzegł legendarny trener Henryk Łasak.
Debiut przypadł na Wyścig Pokoju, największą na świecie imprezę amatorów. Zajął drugie miejsce, ale już po kilku latach był uznawany za jej ikonę. Wyścig wygrywał czterokrotnie. Więcej triumfów, pięć, miał tylko Niemiec Steffen Wesemann. Szurkowski przejechał 89 etapów, w tym 52 w koszulce lidera. Zwyciężył w trzynastu.
Wspólnie z kolegami z reprezentacji dwukrotnie został wicemistrzem olimpijskim (1972 i 1976) w drużynowej jeździe na czas.
Razem z zespołem został też mistrzem świata (1973 i 1975). Na pierwszej z tych imprez, w Barcelonie, sięgnął też po złoto w wyścigu ze startu wspólnego.
Dwunastokrotnie był mistrzem Polski.

Nagroda Fair Play

W 1970 otrzymał nagrodę Fair Play przyznawaną przez UNESCO, za dżentelmeńskie oddanie własnego roweru rezerwowego Zygmuntowi Hanusikowi podczas mistrzostw Polski ze startu wspólnego. Rywal pojechał na nim po złoto, Szurkowski zajął w tym wyścigu 5. miejsce.
Karierę reprezentacyjną zakończył w 1980 roku, by przez kolejne dwa lata rywalizować już tylko jako zawodnik Poloneza Warszawa.
picture

Foto: Eurosport

Interesowali się nim najwięksi, wyjechać nie mógł

W kraju bił rekordy popularności, będąc idolem młodego pokolenia. Kariery zagranicznej niestety nie zasmakował ze względu na panujący ustrój. A okazje były. Interesowały się nim czołowe grupy zawodowe, m.in. belgijska Molteni, w której występował słynny Eddy Merckx, ale w tamtych czasach kolarze z bloku państw socjalistycznych nie mieli możliwości przejścia na zawodowstwo.
Po zakończeniu kariery zawodniczej Szurkowski z sukcesami prowadził kadrę narodową (1984-88). W 1985 roku jego podopieczny Lech Piasecki wygrał Wyścig Pokoju i został mistrzem świata, a trzy lata później w igrzyskach olimpijskich w Seulu Biało-Czerwoni sięgnęli po srebro w wyścigu drużynowym.
Był twórcą pierwszej w Polsce kolarskiej grupy zawodowej Exbud (1988-89), dyrektorem polskiej części Wyścigu Pokoju, a także prezesem Polskiego Związku Kolarskiego (2010-11).

Ambitna walka o powrót

Początkiem jego problemów zdrowotnych był wypadek, któremu uległ podczas wyścigu amatorów w 2018 roku w Kolonii.
Tę historię długo ukrywał przed opinią publiczną. Postanowił zabrać głos dopiero po jakimś czasie, gdy okazało się, że koszty leczenia przekraczają możliwości rodziny. Oddźwięk okazał się ogromny i pomoc popłynęła szerokim strumieniem.
W styczniu skończył 75 lat. Na pytanie, jaki prezent chciałby otrzymać, odpowiadał: - Życzę sobie pierwszego samodzielnego kroku. No i powrotu na rower, choćby trzykołowy.
Autor: TG / Źródło: eurosport.pl, PAP
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama