Eurosport
Robert Kubica wystartuje w serii DTM. Zaprezentowano malowanie samochodu BMW M4 DTM
📝
02/03/2020, 17:43 GMT+1
Robert Kubica zaprezentował samochód, którym będzie ścigał się w sezonie 2020 w serii wyścigowej DTM (Deutsche Tourenwagen Masters). - To jedno z najtrudniejszych zadań, z jakimi przyjdzie mi się mierzyć w karierze - przyznał polski kierowca.
Foto: Eurosport
Kubica nie ma chwili wytchnienia. W zeszłym tygodniu był z ekipą Alfa Romeo Racing Orlen w Hiszpanii, gdzie na Circuit de Barcelona-Catalunya odbywały się trwające trzy dni przedsezonowe testy Formuły 1.
W poniedziałek podczas konferencji prasowej w Warszawie zaprezentowano maszynę, w której polski kierowca rozpocznie w kwietniu ściganie w serii DTM. Kubica w sezonie 2020 będzie reprezentował drugi zespół BMW - Orlen Team Art. Jego BMW M4 DTM zostało pomalowane w barwach biało-czerwonych. Podczas prezentacji towarzyszyli mu prezydent Andrzej Duda oraz prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.
Kubica: trzeba uzbroić się w cierpliwość
Kubica pojedzie autem BMW podczas zaplanowanych na 16-19 marca testów na Hockenheim. Pierwotnie gospodarzem miała być włoska Monza, ale ze względu na rozprzestrzeniającą się w tym kraju epidemię koronawirusa zmieniono lokalizację. Jak wyjaśniła organizująca wyścigi firma ITR - nie chcąc ryzykować zdrowia zawodników.
- Wrażenia są pozytywne, ale wchodząc do nowej, trudnej serii i mając do dyspozycji tylko trzy dni testów, nie mogę spodziewać się, że od razu będę najlepszy. To jedno z najtrudniejszych zadań, z jakimi przyjdzie mi się mierzyć w karierze. Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość - oświadczył Kubica, który starty w DTM będzie łączył z obowiązkami kierowcy testowego w zespole F1 Alfa Romeo Racing Orlen.
"Bolidy F1 z dachem"
Po rezygnacji Mercedesa po sezonie 2018 i Aston Martina w ubiegłym roku, w stawce DTM zostało tylko dwóch producentów - Audi i BMW. Pod koniec stycznia team BMW poinformował, że szóstym kierowcą fabrycznym tej ekipy będzie Jonathan Aberdein z RPA, a nie Kubica. W tej sytuacji dla Polaka jedyną możliwością startów w tegorocznym sezonie było wejście do zespołu klienckiego (finansowanego przez sponsora), na co zgodę wyraziło kierownictwo teamu Alfa Romeo.
Samochody startujące w serii DTM (Deutsche Tourenwagen Masters) nazywane są "bolidami F1 z dachem". Choć samochody serii DTM wyglądają podobnie jak ich drogowe odpowiedniki, to są zupełnie inne. Budowane od podstaw jako auta wyścigowe, z pierwowzorem łączy je jedynie nazwa oraz charakterystyczne elementy stylistyczne, jak reflektory, kształt przedniego i tylnego pasa.
Największe różnice można znaleźć pod maską, gdzie w 2019 roku doszło do zasadniczej zmiany technicznej - stosowane dotychczas wolnossące silniki V8 zostały zastąpione przez mniejsze, ale bardziej wydajne jednostki turbo o pojemności dwóch litrów uzyskujące moc około 600 KM. Do tego sekwencyjne skrzynie biegów i specjalne sportowe przełożenia powodują, że auta fabrycznych ekip DTM przyspieszają jak rakieta - od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5 do 3 sekund.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/07/3591849.jpg)
Foto: Eurosport
20 wyścigów, nowe tory
W sezonie 2020 w serii DTM odbędzie się 20 wyścigów. Pierwszy weekend zaplanowano na belgijskim torze Zolder w dniach 25-26 kwietnia, ostatni w terminie 3-4 października na niemieckim Hockenheim.
W tym roku wyścigi będą rozgrywane na trzech nowych torach. Pierwszy z nich to rosyjski Igora Drive, zbudowany 80 km od Sankt Petersburga. Obiekt został zaprojektowany przez pracownię Niemca Hermana Tilkego według wymogów homologacji FIA drugiej kategorii. DTM ścigało się w Rosji już w latach 2013-2017 - na torze Moscow Raceway.
Dwa inne tory, na których DTM ma zadebiutować w roku 2020, to szwedzki Anderstorp oraz włoska Monza.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/07/3591850.jpg)
Foto: Eurosport
Autor: kz\kwoj / Źródło: eurosport.pl, PAP
Powiązane tematy
Reklama
Reklama