Kubot odpadł z Rzymu

Mike i Bob Bryanowie nie dali żadnych szans Łukaszowi Kubotowi i Oliverowi Marachowi w półfinale debla turnieju Masters w Rzymie. Amerykanie zwyciężyli 6:1, 6:2, mecz trwał zaledwie 50 minut.

Eurosport

Foto: Eurosport

Kubot tworzy z Marachem najlepszy debel z polskim akcentem w tym sezonie. Nasza eksportowa para Mariusz Fyrstenberg/Marcin Matkowski w rankingu ATP zamyka pierwszą dziesiątkę, a Kubot i Marach są na wysokim piątym miejscu.
Kubot odnosił z Austriakiem największe sukcesy, ale powoli słychać głosy, że jego partner zaczyna od niego wyraźnie odstawać. Kiedy polski tenisista przez ostatni rok zrobił kolosalny postęp, Marach jakby stał w miejscu.
Pogłoski o poszukiwaniu tenisisty do pary zdają się mieć sens, jeśli spojrzeć na półfinał debla w Rzymie. Polsko-austriacki debel został przełamany czterokrotnie. Za każdym razem podawał Oliver Marach. Jedyne trzy gemy w meczu z Bryanami wygrali, kiedy serwował Łukasz Kubot.
Porażki z braćmi Bryanami można było się spodziewać. Amerykanie nie są co prawda takim postrachem dla rywali jak w zeszłym sezonie, ale nad parą Kubot/Marach mieli psychologiczną przewagę. Z Mikiem i Bobem Bryanami polsko-austriacka para nigdy nie wygrała i Kubot przed meczem stwierdził, że dla świętego spokoju wolałby zagrać w półfinale jednak z kim innym.
Oczywiście ciężko zwalać całą winę za brak awansu do finału tylko na Maracha, szczególnie że w Rzymie Kubot grał ze skręconą po raz kolejny w tym sezonie kostką. Z tego też powodu odpuścił sobie bardzo ważny z jego punktu turniej w Belgradzie, który rozpoczyna się w poniedziałek. Przed rokiem Kubot był tam drugi, a niestawienie się na starcie oznacza ogromną stratę punktową i bolesny spadek w rankingu singlistów.
- Za tydzień zaczyna się wielka impreza w Madrycie, na którą chcę być w pełni gotowy. W Rzymie grałem czwarty turniej z rzędu, więc przerwa od tenisa się przyda. Lekarze twierdzą, że moja noga potrzebuje odpoczynku, a w ciągu następnego tygodnia powinno być już z nią wszystko okej - powiedział Kubot w rozmowie z eurosport.pl.
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama