Passa Kubota trwa

Nie może stanąć na nogi Łukasz Kubot. Najlepszy polski tenisista od miesięcy jest w kryzysie i nie zanosi się na to, żeby prędko się z niego wygrzebał. Na otwarcie imprezy w Bukareszcie Kubot gładko przegrał z 97. na świecie Filippo Volandrim 3:6, 0:6.

Eurosport

Foto: Eurosport

To kolejna porażka Kubota w pierwszej rundzie. Niechlubną passę kontynuuje od Wimbledonu. W tej samej fazie odpadał kolejno w Cincinnati, New Haven, US Open.
W zeszłym tygodniu wygrał co prawda mecz w Szczecinie, ale ranga tego turnieju to tylko challenger, a więc niższa półka. Zresztą występ Kubota w Pekao Szczecin Open też pozostawiał wiele do życzenia. Zanim odpadł w drugiej rundzie, długo męczył się ze sklasyfikowanym na 637. miejscu w rankingu Niemcem Peterem Torebko.
- Niestety, wciąż brak mi ogrania i pewności siebie po kontuzji - bronił się Kubot w Szczecinie, gdzie z kolei narzekał na bóle pleców. Decyzję o występie w Bukareszcie podejmował dopiero po konsultacji z lekarzem. Okazało się, że była to decyzja pochopna.
Z Włochem Volandrim Kubot przegrał równo w godzinę. Opór stawiał tylko w pierwszym secie, ale w drugim został zmiażdżony przez rywala. W całym meczu Polak wygrał 28 piłek. Był to jego najgorszy występ od kwietnia.
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama