Wimbledon 2019. Roger Federer o finale z Novakiem Djokoviciem

W niedzielę finał tegorocznego Wimbledonu. Roger Federer zmierzy się z Novakiem Djokoviciem w elektryzująco zapowiadającym się meczu. Obaj zawodnicy grali przeciwko sobie wielokrotnie. Szwajcarski mistrz przyznaje, że porażki w tych spotkaniach bywają "brutalne".

Foto: Eurosport

Federer to ośmiokrotny zwycięzca turnieju rozgrywanego na trawiastych kortach All England Clubu w Londynie. Rywalem w kolejnym jego finale będzie Djoković. Szwajcar i Serb grali ze sobą w imprezach ATP aż 47-krotnie. Bilans przemawia za Djokoviciem, który wygrał 25 potyczek. Również zwycięstwem "Nole" zakończyły się dwa ostatnie mecze z Federerem.

Bez żadnych zaskoczeń

- Jeśli dochodzisz do momentu, w którym grałeś z kimś ponad 15 razy, to tak naprawdę nie masz już nic do odkrycia. Kiedy wiesz, jak dany zawodnik zareaguje, gdy to się naprawdę liczy, to jak możesz kogoś zaskoczyć? - zastanawiał się Szwajcar na konferencji prasowej.
Federer w półfinale pokonał w czterech setach Rafaela Nadala, innego dobrego znajomego z przeciwnej strony siatki. undefined
Serb broni tytułu. W finale ubiegłorocznego Wimbledonu ograł Kevina Andersona z RPA. Jeśli udałoby mu się pokonać Federera ponownie, byłby to jego piąty triumf w Londynie i łącznie 16. w Wielkim Szlemie. Blisko 38-letni Szwajcar ma na koncie dwadzieścia tytułów, co jest rekordowym wynikiem w historii męskiego tenisa.
- Na koniec wszystko sprowadza się do tego, kto jest lepszy danego dnia, kto czuje się lepiej mentalnie, komu zostało więcej energii, kto jest lepszy w decydujących momentach. W tenisie zawsze ktoś będzie nieznacznie lepszy, bo w naszym sporcie nie ma remisów. Niekiedy to jest brutalne - stwierdził Federer.

"Jak w szkole"

- Nie chcę powiedzieć, że zawsze wygrywa lepszy, bo czasami trudno jest znieść porażkę. Jak w meczu z Nadalem. Mógł mnie przełamać w ostatnim gemie i kto wie, czy może wciąż byśmy grali? - pytał retorycznie.
Djoković jest o pięć lat młodszy, ale doświadczony Szwajcar nie zamierza jakoś szczególnie przygotowywać się do finału.
- Nie mam za dużo mocy do trenowania. Teraz bardziej chodzi o regenerację, poodbijanie kilku piłek, rozgrzanie się przed niedzielą. Więcej zależy od taktyki. Tutaj jest jak w szkole. W dniu testu nie przeczytasz wszystkich książek, nie masz czasu. Swoją pracę trzeba było wykonać po drodze. To dlatego mogłem zagrać dobry mecz z Nadalem - ocenił Federer, który jest najstarszym finalistą wielkoszlemowego turnieju od 1974 roku.
Autor: kip\kwoj / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama