Simona Halep nie traci humoru: będę mistrzynią rok dłużej - Wimbledon 2021

Mimo że Wimbledon należy do ulubionych turniejów Simony Halep, rumuńska tenisistka nie rozpacza z powodu odwołania go w tym roku. - Tenis to nie wszystko - podkreśla.

Foto: Eurosport

W środę zapadła ostateczna decyzja: zaplanowany w dniach 29 czerwca - 12 lipca Wimbledon w tym roku się nie odbędzie. Turniej został odwołany po raz pierwszy od czasów drugiej wojny światowej.
"To w tym momencie najlepsza możliwa decyzja. Teraz zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wspierać kraj w walce z koronawirusem" - napisali organizatorzy.
Choć w obecnej sytuacji nie było wyjścia, decyzja złamała serce wielu tenisistom. Nieco spokojniej podchodzi do tego druga rakieta kobiecego tenisa, która wychodzi z założenia, że są na świecie ważniejsze sprawy niż tenis.
- To ogólnoświatowy problem. Bezpieczniej było wszystko odwołać. To nie jest mały problem, to jest duży problem. Teraz pozostaje nam słuchać poleceń i bezpiecznie siedzieć w domu. Tenis nie jest wszystkim w moim życiu - podkreśliła Halep w rozmowie, która znalazła się na podcaście Eurosportu.

Nie dotyka rakiety

W zeszłym roku w finale Wimbledonu Rumunka rozbiła Serenę Williams 6:2, 6:2 i sięgnęła po drugi wielkoszlemowy tytuł w karierze. Nacieszy nim się jeszcze przynajmniej rok, kiedy ma zostać rozegrana 134. edycja legendarnego turnieju.
- Podchodzę do tego pozytywnie, ponieważ będę mistrzynią przez dwa lata. Znów rozegram pierwszy mecz we wtorek na korcie centralnym. Z pewnością to będzie wspaniałe - podkreśliła.
Halep nie gra od końca lutego, kiedy wygrała turniej w Dubaju, a do gry prędko nie wróci. - Myślę, że poczekamy dłużej niż do lipca. Mamy nadzieję, że US Open dojdzie do skutku (31 sierpnia - 13 września), ale to nie jest pewne, biorąc pod uwagę sytuację w Nowym Jorku - dodała.
- To najdłuższy okres, kiedy nie miałam w ręku rakiety. Nie piłki - rakiety. Będę się trzymała od niej z dala jeszcze miesiąc. Chcę zachować środki ostrożności, ponieważ trochę się boję. No i chcę się relaksować. Budzę się około 10 albo 11. Nie ma budzika i planów. Dobrze jest się wysypiać - powiedziała Halep, która w domu ogranicza się do treningu ogólnorozwojowego.
Autor: łup/twis / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama