Eurosport
Iga Świątek po meczu z Camilą Giorgi - Australian Open 2021
📝
10/02/2021, 12:52 GMT+1
Skupiona jest na sobie. Iga Świątek przyznała, że przed Australian Open nawet nie spojrzała na turniejową drabinkę. - Zajmiemy się tym przed meczem – stwierdziła po drugim zwycięstwie w Melbourne. Polka odpowiadała na pytania dziennikarzy na konferencji po wygraniu z Camilą Giorgi.
Foto: Eurosport
Świątek w środę rozprawiła się ze starszą o dziesięć lat Włoszką 6:2, 6:4. Problemy, ale chwilowe, miała tylko w drugim secie. Giorgi od stanu 0:2 wygrała trzy kolejne gemy, a blisko była urwania też kolejnego.
- Z pewnością nie był to łatwy mecz. Camila to bardzo dobra zawodniczka. Potrafi grać świetny tenis, więc musiałam nie pozwolić jej na to. Pamiętam nasz mecz sprzed dwóch lat. Wiedziałam jednak, że teraz będzie inaczej, bo od tego czasu zrobiłam duży progres. Celem było dominować, nie dać jej grać i być pewną siebie - zaznaczyła Polka.
Gdy grały poprzednio, Świątek ugrała tylko dwa gemy. W środę to ona dzieliła i rządziła.
- Ten mecz to zupełnie inna historia niż dwa lata temu. To nie było tak jak z Simoną Halep podczas ostatniego French Open, kiedy rzeczywiście wróciły do mnie w trakcie spotkania wspomnienia z naszej poprzedniej konfrontacji w Paryżu. W przypadku meczu z Camilą to inny kort, inne warunki, wiele się zmieniło. Nie myślałam więc o tamtym pojedynku w ogóle. W drugim secie rywalka zaczęła grać bardzo regularnie, mocno i blisko linii końcowej. Czasem byłam spóźniona, zwłaszcza z forhendem. Ale wiedziałam, że jeśli wciąż będę trafiać w kort, to zmuszę ją do błędów. Jej styl jest bardzo ryzykowny. W takim wypadku, jeśli grasz płasko, to błędy czasem po prostu przychodzą, więc czekałam. Starałam się dominować, choć w przypadku pojedynków z nią nie jest to łatwe - analizowała Polka.
Zadowolona z siebie
Przyznała, że po dwóch rozegranych dotychczas w tej edycji spotkaniach jest zadowolona ze swojej gry. Tym bardziej że inaczej było po ubiegłotygodniowym występie w imprezie WTA w Melbourne. - Jestem bardzo zadowolona. Zwłaszcza po ubiegłym tygodniu, kiedy trochę się męczyłam na korcie. Teraz jestem bardziej pewna siebie. Myślę, że znalazłam swój rytm i odnalazłam swoją grę - oceniła. Jedna z dziennikarek zapytała Świątek, czy czuje się obecnie podobnie jak po dwóch pierwszych rundach ubiegłorocznego French Open, w którym na koniec sięgnęła po tytuł.- To zupełnie inne doświadczenie. Myślę, że jestem teraz bardziej pewna siebie. Wszystko jest inne. Nie umiem dokładnie wyjaśnić, na czym to polega, ale to inny turniej. Nawet tego nie porównuję - skwitowała.
"Zajmiemy się tym przed meczem"
O awans do 1/8 finału zagra z Fioną Ferro, z którą nigdy wcześniej nie spotkała się na korcie. Zajmująca 46. miejsce na światowej liście Francuzka w drugiej rundzie pokonała rozstawioną z numerem 17. reprezentantkę Kazachstanu Jelenę Rybakinę 6:4, 6:4. - Nic o niej na razie nie wiem. Nie widziałam zbyt wielu jej meczów, więc po prostu będę słuchać wskazówek taktycznych mojego trenera. Zajmiemy się tym przed meczem. Na razie się na tym nie skupiam. Szczerze mówiąc, to nawet nie patrzyłam na drabinkę. Po meczu nawet nie wiedziałam, kto będzie moją kolejną rywalką - przyznała Świątek.
Po zakończeniu dwutygodniowej kwarantanny, która była obowiązkowa po przylocie na antypody, tenisiści mają teraz w Melbourne więcej swobody. Polska tenisistka korzysta z niej w pełni od kilku dni. - Na pewno jest o wiele przyjemniej. Nie powiedziałabym, że łatwiej się teraz oderwać, bo na poprzednich turniejach też się dało, ale w inny sposób. Wtedy spędzałam więcej czasu przed monitorami i czytając, teraz możemy wyjść na spacer. Codziennie od kilku dni jestem w różnych miejscach - była już plaża, centrum miasta, park. Zwiedzamy sobie trochę Melbourne. Bardzo tego potrzebowałam. Poczułam to po ostatnim turnieju. Po kwarantannie było czekanie na pierwszy mecz. Mieliśmy takie poczucie, że nie będziemy nigdzie wychodzić, bym się nie eksploatowała. Byliśmy na tyle skoncentrowani na turniejach, że trochę o tym zapomnieliśmy. Ale teraz dałam taki sygnał mojemu teamowi, że potrzebuję też wyjść z naszego mieszkania i trochę oderwać się od tego wszystkiego. To na pewno pomogło mi złapać trochę dystansu do tego wszystkiego, co dzieje się na korcie. Czuję się teraz o wiele lepiej mentalnie - przyznała 19-latka.
Mecz z Ferro w piątek.
Wyniki środowych meczów 2. rundy singla kobiet:Iga Świątek (Polska, 15) - Camila Giorgi (Włochy) 6:2, 6:4Anastazja Potapowa (Rosja) - Timea Babos (Węgry) 6:2, 6:4 Marketa Vondrousova (Czechy, 19) - Rebecca Marino (Kanada) 6:1, 7:5Su-wei Hsieh (Tajwan) - Bianca Andreescu (Kanada, 8) 6:3, 6:2Aryna Sabalenka (Białoruś, 7) - Daria Kasatkina (Rosja) 7:6 (7-5), 6:3 Ann Li (USA) - Alize Cornet (Francja) 6:2, 7:6 (8-6)Serena Williams (USA, 10) - Nina Stojanovic (Serbia) 6:3, 6:0Sorana Cirstea (Rumunia) - Petra Kvitova (Czechy, 9) 6:4, 1:6, 6:1Zarina Dijas (Kazachstan) - Bernarda Pera (USA) 6:4, 3:6, 6:3Garbine Muguruza (Hiszpania, 14) - Ludmiła Samsonowa (Rosja) 6:3, 6:1Ons Jabeur (Tunezja, 27) - Anna-Karolina Schmiedlova (Słowacja) 6:3, 6:2Fiona Ferro (Francja) - Jelena Rybakina (Kazachstan, 17) 6:4, 6:4Sara Errani (Włochy) - Venus Williams (USA) 6:1, 6:0Weronika Kudermietowa (Rosja, 32) - Warwara Graczewa (Rosja) 5:7, 6:2, 6:2Naomi Osaka (Japonia, 3) - Caroline Garcia (Francja) 6:2, 6:3Simona Halep (Rumunia, 2) - Ajla Tomljanovic (Australia) 4:6, 6:4, 7:5
Autor: twis / Źródło: PAP
Powiązane tematy
Reklama
Reklama