"Szaleństwo" mogło pogrążyć polskiego dopingowicza w Soczi

Doping w organizmie polskiego bobsleisty z Soczi mógł znaleźć się po zastosowaniu odżywki, która ma "szaleństwo" w nazwie. - W jej składzie znajduje się pochodna amfetaminy - informuje Krzysztof Nowak z AZS AWF Katowice, którego barw na co dzień reprezentuje przyłapany na stosowaniu zakazanych substancji Daniel Zalewski.
Zalewski do Soczi pojechał jako członek bobslejowej czwórki. Polacy zajęli 27. miejsce na 30 załóg, a doping u niego stwierdzono już po igrzyskach.
- Daniel napisał, że brał odżywkę pod nazwą "Craze". To nowa odżywka, która nie znajduje się bezpośrednio na liście WADA jako substancja zabroniona, ale w jej składzie znajduje się pochodna amfetaminy, związek chemiczny, który od roku jest uznawany za niedozwolony - przyznaje Krzysztof Nowak z AZS AWF Katowice.
Dyskwalifikacja, a klub do rozwiązania?
Bobsleista w rozmowie ze sport.tvn24.pl zarzekał się, że jeśli przyjął doping, to nieświadomie. - Bez względu na to, czy wziął to świadomie czy nie, to jednak odpowiedzialność spoczywa na zawodniku - dodaje Nowak.
Z powodu dopingowej wpadki władze AZS AWF zajmą się w przyszłym tygodniu przyszłością sekcji bobslejowej. - Nie rysuje się w najjaśniejszych barwach - podkreśla sekretarz klubu.
Zalewskiemu grozi dyskwalifikacja od sześciu miesięcy do dwóch lat. Wynik Polaków z Soczi zostanie wymazany.
Zawodnik Kraj Evi Sachenbacher-Stehle biathlon metyloheksamina William Frullani bobsleje dimetylopentylamina Maryna Łysohor biegi narciarskie atrimetazydyna Johannes Duerr biegi narciarskie EPO Vitalijs Pavlovs hokej metyloheksamina Nicklas Backstroem hokej pseudoefedryna Daniel Zalewski bobsleje fenyloetyloamina
Dopingowicze z Soczi
Dyscyplina Środek 










