Łyżwa rywala rozcięła hokeiście twarz
NHL, najlepsza hokejowa liga świata, pokazała we wtorek najczarniejsze oblicze. W meczu Buffalo Sabres z Detroit Red Wings koszmarnej kontuzji doznał Brendan Perlini, któremu łyżwa rywala rozcięła twarz.
Kibice zgromadzeni w KeyBank Center w Buffalo obejrzeli przerażające sceny już w pierwszej tercji.
Perlini, napastnik Red Wings, starł się przy bandzie z hokeistą gospodarzy Henrim Jokiharju. Zawodnicy stracili równowagę i upadli na taflę, na tyle pechowo, że łyżwa Fina trafiła Perliniego prosto w twarz.
"Głębokie rozcięcie w okolicach nosa"
23-latek długo zwijał się z bólu i nie podnosił się z lodu. W końcu w asyście lekarzy i z ręcznikiem przyłożonym do rany zjechał do szatni.
Jak poinformowano na oficjalnym profilu Red Wings w mediach społecznościowych, Kanadyjczyk doznał "głębokiego rozcięcia w okolicach nosa", a uraz wymagał zszycia. Wszystko wyglądało dramatycznie, ale szczęśliwie łyżwa ominęła oko zawodnika i jedyną konsekwencją kontuzji będzie blizna.
Upadł na łyżwę, rozciął nogę
Innym pechowcem wtorkowych meczów okazał się Casey Cizikas z New York Islanders. Środkowy Wyspiarzy również nadział się na łyżwę przeciwnika i doznał rozcięcia lewej nogi. Po wszystkim Kanadyjczyk nie był w stanie obciążyć kontuzjowanej kończyny i czeka go dłuższa przerwa od treningów.
Cizikas jest drugim graczem Islanders, który odniósł podobną kontuzję w trwającym sezonie. W grudniu rozcięcia nadgarstka doznał Cal Clutterbuck, co skończyło się skomplikowaną operacją.