Eurosport
Pomeczowe reakcje
📝
30/01/2009, 23:30 GMT+1
Brak determinacji, zbyt liczne błędy i żelazna obrona Chorwatów - to główny ton wypowiedzi po przegranym półfinale mistrzostw świata w piłce ręcznej. W niedzielę zagramy o brązowy medal z Duńczykami.
Eurosport
Foto: Eurosport
Po meczu powiedzieli:
Bogdan Wenta, trener reprezentacji Polski:
Gratuluję Chorwatom i trenerowi Cervarowi zwycięstwa. Jestem pod wrażeniem tego, jaką stworzył drużynę. Jego praca jest dla mnie wzorem do naśladowania. Chorwacja była dziś lepsza, szukaliśmy swojej szansy, ale nie udało się. Liczymy na sukces w ostatnim meczu, a Chorwatom życzę wszystkiego dobrego w finale.
Janusz Czerwiński, honorowy prezes Związku Piłki Ręcznej; wspólnie z trenerem Stanisławem Majorkiem w 1976 roku w Montrealu doprowadził reprezentację do brązowego medalu olimpijskiego:
Popełniliśmy za dużo błędów. Poza tym nie wszyscy grali z równym zaangażowaniem. Część grała, a część nie. A potem się zamieniali. Zabrakło takiej determinacji, jaka pozwoliła na zwycięstwo nad Norwegią, osiągnięte przecież w niecodziennych okolicznościach. W drugiej połowie rozpoczęło się od błędów i to nas dobiło. Nie liczyłem, ale było ich przynajmniej dziesięć. Mnożyły się niewykorzystane sytuacje. A przecież pod koniec pierwszej połowy wyglądało to wszystko zupełnie przyzwoicie.
Zygfryd Kuchta, były reprezentant kraju, srebrny medalista olimpijski z Montrealu:
Początki pierwszej i drugiej połowy wyglądały podobnie. Zaczynało się od skutecznej gry Chorwatów, którzy uzyskiwali kilkubramkowe prowadzenie. W pierwszej połowie polski zespół potrafił jednak uporządkować grę w ataku i zniwelował straty. Po przerwie ta sztuka już się nie udała i przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Zabrakło siły lub pomysłu w ataku albo obu tych elementów jednocześnie. W samej końcówce obie drużyny bardziej chyba myślami były przy kolejnych spotkaniach. Mieliśmy dziś zbyt dużo słabych punktów, by przeciwstawić się tak silnemu rywalowi jak Chorwacja.
Igor Milicic, chorwacki koszykarz od kilku grający w polskiej lidze (obecnie w AZS Koszalin):
Trochę się obawiałem spotkania z Polską, bo w Chorwacji jest wielka presja, wręcz nagonka na piłkarzy ręcznych, że muszą zdobyć mistrzowski tytuł. Polacy są mocnym zespołem, zagrali w drugiej rundzie bardzo dobrze i rozwinęli skrzydła, więc obawy były. Kontrolowaliśmy jednak mecz od początku i wygraliśmy dość łatwo. Polacy mieli gorszy początek, ale potem pojedynek był równy, chyba nawet Polska była lepsza w końcówce. W drugiej połowie Polacy byli jacyś rozkojarzeni, a my graliśmy super. Życzę wam zwycięstwa w meczu z Duńczykami i zdobycia brązowego medalu.
Krzysztof Przybylski, trener reprezentacji kobiet w piłce ręcznej:
Chorwaci grali bardzo agresywnie, zdecydowanie w ustawieniu 3-2- 1. Do tego doszło kilka naszych strat piłki w ataku, co pozwoliło rywalom wyprowadzić skuteczne kontry. Pod koniec pierwszej połowy zaczynałem mimo wszystko wierzyć, że pokonanie Chorwatów jest możliwe. Uważam, że o końcowym wyniku spotkania zadecydowały pierwsze minuty drugiej połowy. Graliśmy w osłabieniu, Chorwaci odskoczyli nam i trudno było już ich dogonić. Na pewno jakąś dekoncentrację mogły spowodować przerwy na poprawianie stanu boiska. W imprezie tak wysokiej rangi takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
Powiązane tematy
Reklama
Reklama