Eurosport
Vive przegrywa z HSV
📝
27/03/2010, 20:20 GMT+1
Nie było niespodzianki w Kielcach - HSV Hamburg wygrał z Vive Targi Kielce 30:24 w pierwszym meczu 1/8 Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Niemiec uczynili więc znaczący krok na drodze do awansu do 1/4 finalu.
Eurosport
Foto: Eurosport
W Kielcach nie zdarzyła się w sobotni wieczór niespodzianka... gdyż takowa zdarzyć się po prostu nie mogła. Goście, zespół HSV Hamburg, będący jednym z faworytów do wygrania Ligi Mistrzów, są zbyt dobrym zespołem, by dać się zaskoczyć w tak ważnym meczu jak spotkanie 1/8 Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Niemiec ani przez chwilę nie pozwolili zespołowi Vive Targi Kielce dyktować warunki w Hali Legionów, a sami dzięki skutecznej grze w pierwszym minutach 2. połowy wypracowali sobie kilku bramkową przewagę, którą utrzymali do samego końca.
Mistrzowie Polski rozpoczęli mecz bardzo nerwowo, ale już po kilku minutach otrząsnęli się i dzięki duetowi Marcus Cleverly - Paweł Podsiadło toczyli wyrównaną walkę z gośćmi. Duński bramkarz nie rozpoczął spotkania w pierwszym składzie, ale już po kilku minutach Bogdan Wenta desygnował go do gry i była to bardzo dobra decyzja szkoleniowca Vive. Natomiast rozgrywający gospodarzy bez żadnych kompleksów decydował się na rzuty i to właśnie z jego dynamicznymi akcjami najwięcej problemów miała defensywa HSV, a także świetnie prezentujący się w sobotni wieczór Johannes Bitter. Niemiecki golkiper wielokrotnie uciszał kielecką publiczność swoimi znakomitymi interwencjami.
Sporym osłabieniem Vive była kontuzja, jakiej jeszcze w 1. połowie nabawił się serbski obrotowy Rastko Stojković. Serb w 13. minucie skręcił mocno nogę w stawie skokowym i już nie wrócił na boisko. To znacząco ograniczyło możliwości ofensywne w zespole gospodarzy.
Wynik spotkania rozstrzygnął się pod koniec pierwszej i na początku drugiej połowy. Gracze Vive w ostatniej minucie pierwszej części gry zawzięcie atakowali, starając się doprowadzić do wyrównania, ale stracili piłkę i na sekundę przed końcem Hans Lindberg powiększył przewagę swojego zespołu do dwóch bramek. Druga część meczu rozpoczęła się od pięciu kolejnych bramek graczy HSV i było już praktycznie po meczu. Kielczanie ambitnie starali się zmniejszyć straty, ale za każdym razem, gdy dochodzili gości na odległość 3-4 goli, to oni udanymi akcjami pozbawiali polski zespół złudzeń.
- Nie można nam odmówić walki, w mecz weszliśmy ze zbyt dużym respektem, no i na tym poziomie musisz wykorzystywać super sytuacje. Z przebiegu może nie zasłużyliśmy na przegraną różnicą 6 bramek, ale Hamburg oczywiście zasłużył dzisiaj na zwycięstwo. Próbowaliśmy różnych ustawień obronnych i czasami przynosiło to efekt. Na poziomie polskim wyróżniamy się, nasze błędy możemy wtedy zniwelować, przeciwnicy nie biegają tak szybko jak Hamburg. Goście to inny poziom, inne granie, to było dla nas dobre doświadczenie. Staraliśmy się, jestem wdzięczny chłopakom za walkę. - to pomeczowa wypowiedź trenera mistrzów Polski Bogdana Wenty.
Sobotnie spotkanie to nie koniec rywalizacji w 1/8 rozgrywek. Oba zespoły czeka jeszcze mecz rewanżowy, który w przyszłą sobotę zostanie rozegrany w Hamburgu, Wygrana różnicą sześciu bramek stawia oczywiście zespół HSV w bardzo uprzywilejowanej sytuacji, w kontekście awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Vive Targi Kielce - HSV Hamburg 24:30 (15:17)
Powiązane tematy
Reklama
Reklama