To jeszcze nie ta Chelsea

Mamy złą wiadomość dla kibiców, którzy mieli nadzieję, że kryzys Chelsea zakończył się po meczu z Boltonem. The Blues w niemal najsilniejszym składzie zremisowali w Pucharze Anglii z Evertonem 1:1. A remis i tak mogą uznać za swój sukces.

Eurosport

Foto: Eurosport

Podopieczni Carlo Ancelottiego długimi minutami albo nie chcieli, albo nie mogli groźnie zaatakować bramki Tima Howarda (Jan Mucha znów siedział na ławce). W całym meczu oddali tylko trzy celne strzały. Gospodarze atakowali tylko nieco bardziej zaciekle i w efekcie mecz do najciekawszych nie należał. Zwłaszcza pierwsza połowa, w której godna odnotowania była tylko sytuacja sam na sam Nicolasa Anelki.
Przez pierwsze minuty po zmianie stron Chelsea w ogóle przestała istnieć. W 62. minucie londyńczyków skarcił Louis Saha. Francuz oszukał w polu karnym czterech obrońców The Blues (zwłaszcza Johna Terry'ego) i najwyżej wyskoczył do główki. Dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się w tej sytuacji Leighton Baines.
Chelsea wyrównała po kontrze i indywidualnej akcji w polu karnym Salomona Kalou. Napastnik z WKS kilka minut wcześniej zmienił Florenta Maloudę. W ostatnich minutach szansę dla Chelsea miał Ramires (z dystansu trafił w słupek), a dla Evertonu Jermaine Beckford.
Losy tej rywalizacji IV rundy Pucharu Anglii rozstrzygną się więc w rewanżu na Stamford Bridge.
Everton - Chelsea 1:1 (0:0)Bramki: Saha 62 - Kalou 75
Everton: Howard - Neville, Heitinga, Distin, Baines - Coleman, Arteta, Fellaini, Rodwell (86' Beckford), Bilyaletdinov - Saha.
Chelsea: Cech - Bosingwa, Ivanovic, Terry, Cole - Ramires, Lampard (85' Obi Mikel), Essien - Malouda (70' Kalou), Drogba, Anelka.Sędziował: Howard Webb.
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama