Eurosport
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław: wynik i relacja - Ekstraklasa
📝
29/08/2020, 17:46 GMT+2
W drugim sobotnim meczu PKO BP Ekstraklasy Wisła Kraków przegrała na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław 1:3. Po tym zwycięstwie goście awansowali na drugie miejsce w tabeli. Prowadzi Górnik Zabrze z identycznym dorobkiem punktowym.
Foto: Eurosport
W pierwszej kolejce Wisła zremisowała na wyjeździe z Jagiellonią 1:1, a Śląsk pokonał u siebie Piasta Gliwice 2:0. Teraz we Wrocławiu mogą się cieszyć z kolejnego kompletu punktów.
Zdrowy Kuba
Jeszcze dzień przed konfrontacją w Krakowie nie było wiadomo czy zagra kapitan Białej Gwiazdy Jakub Błaszczykowski. Wybitny reprezentant Polski pilnie czekał na wynik badania na obecność koronawirusa. Wszystko dlatego, że po zakończeniu poniedziałkowego spotkania z Jagiellonią podszedł do niego na murawie kibic z dziećmi i chciał sobie zrobić zdjęcie. Na szczęście wynik badania Błaszczykowskiego był negatywny i zawodnik mógł wystąpić.
Początek meczu należał do przyjezdnych - dwukrotnie strzelał Mateusz Praszelik i raz Robert Pich. Bramkarz Mateusz Lis nie miał jednak problemów z tymi uderzeniami. Swoją przewagę Śląsk udokumentował w 17. minucie. Po serii błędów krakowskiej obrony faulowany w polu karnym był Praszelik. Jedenastkę bardzo pewnie wykorzystał Pich.
Po objęciu prowadzenia wrocławianie oddali inicjatywę i pozwolili rywalom na rozgrywanie piłki. Wisła pierwszy raz zagroziła bramce gości w 29. minucie, kiedy mocno strzelał Yaw Yeboah, ale Matus Putnocky świetnie interweniował. Słowacki golkiper nie miał już nic do powiedzenia w 40. min. Wówczas piłkarze Białej Gwiazdy wykonywali kolejny rzut rożny, strzelał Yeboah, a tor lotu piłki zmienił głową Mariusz Pawelec i pechowo trafił do własnej bramki.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/07/3598280.jpg)
Foto: Eurosport
Dwa ciosy Śląska
Po zmianie stron długo niewiele się działo. Zdecydowanie więcej było walki o piłkę niż składnych akcji. Dopiero w 63. minucie doskonałą okazję na gola wypracowała sobie Wisła, ale popisowo zmarnował ją Fatos Beqiraj. Kilka chwil później groźny strzał Macieja Sadloka obronił Putnocky.
Gospodarze przeważali i wydawało się, że są bliżsi objęcia prowadzenia. Tymczasem w 75. minucie błyskawiczna kontra przyniosła powodzenie Śląskowi. Praszelik idealnie podał do wbiegającego w pole karne Picha, Słowak minął bramkarza i skierował piłkę do siatki.
Ekipa trenera Artura Skowronka ruszyła do przodu i straciła kolejnego gola. Tym razem w polu karnym faulowany był Pich, a z jedenastu metrów nie pomylił się Waldemar Sobota. Zwycięstwem 3:1 piłkarze z Wrocławia efektownie uczcili jubileusz 300 ekstraklasowych występów w Śląsku Piotra Celebana.
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:3 (1:1)
Bramki: Pawelec (40' - samobójczy) - Pich (17' - karny, 75'), Sobota (85').
Żółta kartka - Wisła Kraków: Dawid Szot. Śląsk Wrocław: Israel Puerto, Piotr Celeban.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 5 044.
Wisła Kraków: Mateusz Lis – Dawid Szot (85. Łukasz Burliga), Lukas Klemenz, Rafał Janicki, Maciej Sadlok – Yaw Yeboah (74. Jean Carlos Silva), Vullnet Basha, Georgij Żukow (85. Aleksander Buksa), Jakub Błaszczykowski, Stefan Savic (64. Michał Mak) - Fatos Beciraj.
Śląsk Wrocław: Matus Putnocky – Piotr Celeban, Israel Puerto, Wojciech Golla, Mariusz Pawelec – Lubambo Musonda (58. Piotr Samiec-Talar), Waldemar Sobota, Jakub Łabojko, Mateusz Praszelik (84. Maciej Pałaszewski), Robert Pich (90+1. Przemysław Bargiel) – Fabian Piasecki (57. Mathieu Scalet).
Autor: dasz / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama