Valencia - Real Madryt: wynik i relacja - La Liga

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Real Madryt poniósł drugą ligową porażkę w sezonie. Podopieczni Zinedine'a Zidane'a zagrali słabo przede wszystkim w defensywie i zasłużenie przegrali na wyjeździe z Valencią aż 1:4 w meczu 9. kolejki Primera Division.

Foto: Eurosport

W ostatnich czterech meczach Valencia poniosła trzy porażki i zgodnie z oczekiwaniami nie była faworytem w spotkaniu z Realem. Królewscy w środku tygodnia wygrali 3:2 z Interem w Lidze Mistrzów, a wcześniej odnieśli ligowe zwycięstwa nad Barceloną i Huescą. W niedzielę zespół Zidane'a musiał sobie jednak radzić bez Edena Hazarda i Casemiro, którzy są zakażeni koronawirusem.

Dobry tylko początek

To właśnie Real jako pierwszy zadał cios. Marcelo podał przed pole karne do Karima Benzemy, a Francuz oddał mocny i precyzyjny strzał. To jego czwarty ligowy gol w obecnym sezonie. Później do głosu doszli gospodarze i system VAR.
W 29. minucie sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Lucasa Vazqueza. Do piłki podszedł Carlos Soler, ale jego intencje wyczuł Thibaut Courtois. Co więcej Hiszpan oddał jeszcze jeden strzał, ale tym razem trafił w słupek. Jakby tego było mało, futbolówka trafiła pod nogi 17-letniego Yunusa Musaha, który w końcu trafił do siatki. Jednak arbiter nie uznał gola, albowiem Anglik za szybko ruszył w kierunku piłki w momencie wykonywania jedenastki. Ostatecznie karny został powtórzony i tym razem Soler już się nie pomylił.
Tuż przed przerwą Real stracił drugiego gola. Tym razem Raphael Varane trafił do własnej bramki. Ofiarnie interweniujący Courtois zatrzymał futbolówkę już za linią. Sędzia skorzystał z VAR-u i słusznie podjął decyzję korzystną dla Valencii.
picture

Foto: Eurosport

Kolejne błędy i gole

Po zmianie stron przewaga należała do gospodarzy. W 54. minucie cieszyli się oni z kolejnego trafienia. Ponownie rzut karny, podyktowany za faul Marcelo, wykorzystał Soler. Zresztą zespół z Estadio Mestalla mógł podwyższyć prowadzenie tuż po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę, ale Courtois w znakomitym stylu obronił strzał Lee Kangina.
Obrońcy Realu popełniali mnóstwo błędów. Nie ustrzegł się ich nawet Serio Ramos, który w kompletnie niezrozumiały sposób zagrał piłkę ręką. Było ono celowe, więc otrzymał żółtą kartkę, a Valencia kolejny rzut karny. Wojnę nerwów ponownie wygrał Soler.
picture

Foto: Eurosport

Wynik 4:1 oznaczał, że przyjezdni musieli liczyć na cud, by wywieźć choćby punkt. Jednak ich gra nadal pozostawiała wiele do życzenia. Kolejnych goli zabrakło, a druga porażka obrońców tytułu stała się faktem.
Valencia - Real Madryt 4:1 (2:1)Bramki: Soler (35, 54, 63 - wszystkie z karnych), Varane (43 - samobójcza) - Benzema (23)
MECZE 9. KOLEJKI:Elche – Celta Vigo 1:1Huesca – Eibar 1:1Barcelona – Betis 5:2Sevilla – Osasuna 1:0Atletico – Cadiz 4:0niedzielaGetafe – Villarreal 1:3Real Sociedad – Granada 2:0Levante – Alaves 1:1Real Valladolid – Athletic Bilbao 2:1Valencia – Real Madryt 4:1
Autor: PO/TG / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama