Eurosport
Śląsk Wrocław - Wisła Płock - wynik meczu PKO Ekstraklasy
📝
04/11/2019, 19:46 GMT+1
Plan świetnie spisującej się ostatnio Wisły Płock na odzyskanie prowadzenia w tabeli PKO Ekstraklasy nie powiódł się. Śląsk okazał się być znacznie lepiej zorganizowany i skuteczniejszy. Wygrał 3:1.
Foto: Eurosport
Piłkarze Wisły wyruszyli do Wrocławia z nadzieją, że wrócą do Płocka jako liderzy PKO Ekstraklasy. Byli nimi po sześciu wygranych z rzędu, ale w niedzielę stracili prowadzenie na rzecz Legii.
Ale gol Krzysztofa Mączyńskiego już w 13. minucie mocno ostudził ich zamiary. Strzał z dystansu po dość prostym błędzie obrońców Wisły, okazał się za trudny do obrony przez Jakuba Wrąbla i Śląsk prowadził 1:0.
Primera Division
Real tuż za Barceloną. Wygrana przypieczętowana golem z własnej połowy
10 godzin temu
Wyraźna przewaga Śląska
Gospodarze w pierwszej części meczu imponowali spokojem i pewnością siebie. Ich bramka została zagrożona po raz pierwszy dopiero po 30 minutach niezbyt dynamicznej gry obu drużyn. Piotr Tomasik dostał piłkę od pomocników i z ostrego kąta próbował zaskoczyć Matusa Putnockiego, ale bramkarz Śląska nie miał większych problemów z obroną.
Odpowiedź Śląska na poczynania Wisły na połowie gospodarzy była niemal natychmiastowa, ale strzał Erika Exposito głową był niecelny.
Trzeci kwadrans meczu to okres najciekawszej i najbardziej dynamicznej gry obu drużyn, ale wymiana strzałów nie skutkowała zmianą wyniku. Aż do 42 minuty, gdy Robert Pich znalazł lukę między obrońcami i po podaniu od Wojciecha Golli wepchnął piłkę do siatki Wisły.
Płocczanie byli wyraźnie zdezorientowani, co Śląsk próbował wykorzystać, gęsto obstawiając pole karne rywali. Po szybkiej wymianie podań do strzału próbował się złożyć Dino Stiglec, ale piłkę zdołał złapać Wrąbel. Do przerwy Śląsk prowadził 2:0.
Wisła wraca do gry
Drugą połowę Wisła Płock rozpoczęła dużo odważniej, a Śląsk ustąpił gościom znacznie więcej pola w środkowej strefie boiska. Mimo to płocczanie nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce Putnockiego. I kiedy już wydawało się, że piłkarze Wisły powoli odzyskują inicjatywę w meczu, w 62. minucie fatalny błąd przy obronie popełnił Wrąbel i Michał Chrapek nie miał problemu z umieszczeniem piłki w pustej bramce.
Dopiero w 78. minucie piłkarze Wisły przeprowadzili udaną akcję i po podaniu Furmana Damian Michalski popisał się pięknym strzałem, przy którym Putnocky miał niewiele do powiedzenia. Po zdobyciu kontaktowej bramki gra się nieco ożywiła, ale wynik nie uległ już zmianie.
Legia pozostaje liderem
Marząca o powrocie na fotel lidera PKO Ekstraklasy Wisła zmuszona była do przełknięcia gorzkiej pigułki we Wrocławiu.
I choć od prowadzącej Legii wciąż dzieli ją tylko jeden punkt, to za sprawą ujemnego bilansu bramkowego zajmuje w tabeli dopiero piąte miejsce. Śląsk awansował w tabeli o dwie pozycje i z dorobkiem 24 punktów zajmuje po 14 kolejkach Ekstraklasy szóste miejsce.
Śląsk Wrocław - Wisła Płock 3:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Krzysztof Mączyński (13), 2:0 Wojciech Golla (42), 3:0 Michał Chrapek (62), 3:1 Damian Michalski (78)
Składy:
Śląsk Wrocław: Matus Putnocky - Dino Stiglec, Israel Puerto, Wojciech Golla, Łukasz Broź, Krzysztof Mączyński, Jakub Łabojko, Przemysław Płacheta (83' Piotr Samiec-Talar), Michał Chrapek (89' Damian Gąska) , Robert Pich - Erik Exposito (66' Mateusz Cholewiak)
Wisła Płock: Jakub Wrąbel - Damian Michalski, Alan Uryga, Michał Marcjanik, Cezary Stefańczyk, Piotr Tomasik (83' Grzegorz Kuświk), Dominik Furman, Damian Rasak, Mikołaj Kwietniewski (58' Angel Garcia) - Ricardinho, Mateusz Szwoch.
Autor: mc/TG/kwoj / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama