Eurosport
Siedmiu piłkarzy Pogoni Siedlce podejrzewanych o doping. POLADA wszczęła postępowanie
📝
29/10/2019, 14:05 GMT+1
Siedmiu piłkarzy drugoligowej Pogoni Siedlce może mieć poważne kłopoty. Polska Agencja Antydopingowa podejrzewa ich o stosowanie dopingu. Dokładnie chodzi o zakazaną infuzję dożylną, w skrócie: o stosowanie kroplówek.
Foto: Eurosport
Oświadczenie na stronie antydoping.pl pojawiło się we wtorek.
"Polska Agencja Antydopingowa informuje, iż wszczęła postępowanie w zakresie podejrzenia stosowania metody zabronionej w postaci infuzji dożylnych przez 7 zawodników piłki nożnej należących do Miejskiego Klubu Sportowego Pogoń Siedlce. Zawodnikom grozi kara 4 lat dyskwalifikacji. Sprawa jest rozwojowa. Ze względu na możliwość popełnienia przestępstwa POLADA udostępniła akta sprawy Prokuraturze Krajowej oraz Prokuraturze Okręgowej w Lublinie" - czytamy w komunikacie.
Policja w siedzibie klubu
Jak dodano, Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo w sprawie zaistniałego w dniu 16 października w Siedlcach narażenia piłkarzy Pogoni na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez nieprzestrzeganie procedur medycznych.
POLADA ujawniła, że Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie przeszukała m.in. pomieszczenia klubu. Funkcjonariusze zabezpieczyli dowody mogące stanowić dowody w sprawie, w tym dokumentację medyczną i telefony. Polska Agencja Antydopingowa we współpracy ze służbami dokonała również pobrania materiałów do badań kontrolnych, których wyniki zostaną wykorzystane w toku śledztwa. Sama korespondencja od agencji z informacją o nieprawidłowościach dotarła do siedleckiego klubu w środę, 16 października.O co są podejrzewani piłkarze? - O stosowanie infuzji dożylnej w objętości większej niż 100 mililitrów w okresie 12 godzin. Sam fakt wykorzystania tej metody jest traktowany jak doping - mówi w rozmowie z eurosport.pl dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej Michał Rynkowski. - Infuzja dożylna to nic innego jak przyjmowanie płynów w postaci kroplówki, w których zazwyczaj podawana jest glukoza, witaminy, substancje mineralne, ale mogą to być też substancje zakazane. Od 2005 roku ta metoda jest traktowana jako zabroniona. Nie mówimy więc o nagłej zmianie przepisów - wyjaśnia szef POLADA. W uzasadnionych przypadkach (w trakcie hospitalizacji, zabiegów chirurgicznych lub badań klinicznych) jest jednak legalna.
- Mamy pewne informacje o substancjach w organizmach siedleckich piłkarzy, ale wciąż to sprawdzamy - dodaje Rynkowski.
Podejrzewani piłkarze mogą grać
Wiadomo, że podejrzewani są zawodnicy pierwszego zespołu. Ich nazwisk nie podano, ale mogli oni wystąpić w sobotnim ligowym meczu z GKS-em Katowice. Nic nie stoi na przeszkodzie, biorąc pod uwagę tylko kwestie proceduralne, żeby zagrali też w środę z Piastem Gliwice w Pucharze Polski. - Piłkarze nie są tymczasowo zawieszeni. Nie przewidujemy nałożenia takiego środka. Jeśli kara będzie orzekana, zacznie obowiązywać od momentu wydania postanowienia - zaznacza Rynkowski.Żadnych kar jak dotąd nie orzeczono. Zawodnicy, trenerzy oraz pracownicy klubu dopiero będą składać wyjaśnienia przed agencją.- Trenerzy czy fizjoterapeuci też mogą odpowiedzieć dyscyplinarnie za podawanie środków zakazanych, podżeganie do udziału i współudział w procederze - dodaje dyrektor POLADA.Rynkowski przyznaje, że winnym może grozić dyskwalifikacja od dwóch do czterech lat, choć w wyjątkowych okolicznościach kara może być mniejsza. I powołuje się na przykłady piłkarza Samira Nasriego oraz pływaka Ryana Lochtego. W ich przypadku udowodniono stosowanie tego rodzaju dopingu. Francuz został zdyskwalifikowany na 18 miesięcy, Amerykanin nie mógł startować w zawodach przez 14 miesięcy.
PZPN reaguje
Niewykluczone, że lista podejrzewanych piłkarzy Pogoni powiększy się. Ostatnio niektórzy zostali poddani rutynowej kontroli antydopingowej. Na ich wyniki z laboratorium czeka POLADA. Z prezesem Pogoni Andrzejem Materskim nie udało się nam skontaktować. Klub wydał krótki komunikat.
"W związku z pojawiającymi się informacjami medialnymi dotyczącymi stosowania wobec zawodników niedozwolonych metod medycznych MKP Pogoń Siedlce oświadcza, że u żadnego z piłkarzy nie stwierdzono zażywania niedozwolonych środków i substancji. Jednocześnie klub dołoży wszelkich starań w celu pełnego wyjaśnienia całej sprawy" - czytamy w oświadczeniu. Głos w sprawie zabrał również Polski Związek Piłki Nożnej. "W związku z działaniami prewencyjnymi dotyczącymi przeciwdziałania dopingowi w piłce nożnej, Rzecznik Dyscyplinarny PZPN zwraca uwagę, iż wszelka suplementacja dla zawodników piłki nożnej winna być prowadzona pod ścisłą kontrolą lekarza klubowego, posiadającego stosowną licencję PZPN oraz specjalistyczną wiedzę odnośnie substancji i metod zabronionych sportowcom" - napisał PZPN w poniedziałkowym oświadczeniu."Przyjmowanie odżywek bez stosownej kontroli medycznej wiąże się z poważnym ryzykiem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Stosowanie infuzji dożylnych (iniekcji), o objętości większej niż 100 ml w okresie 12 godzin, z wyłączeniem tych przyjętych w uzasadnionych przypadkach w trakcie hospitalizacji, zabiegów chirurgicznych lub badań klinicznych, jest zakazane" - dodano.Rzecznik Dyscyplinarny PZPN wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące zarzutów, jakie piłkarzom Pogoni przedstawiła Polska Agencja Antydopingowa.
Autor: kz/twis/kwoj / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama