Sheffield United - Tottenham: wynik i relacja - Premier League

Tottenham oddalił się od czołówki angielskiej ekstraklasy. Londyńczycy przegrali wyjazdowe spotkanie z Sheffield United 1:3. Jose Mourinho i jego piłkarze mieli w tym meczu ogromne pretensje do sędziego.

Foto: Eurosport

Dzięki wygranej Sheffield przeskoczyło Tottenham w tabeli i teraz to zespół, który ostatnie 12 sezonów spędził poza Premier League, jest bliżej europejskich pucharów niż niedawny uczestnik finału Ligi Mistrzów.

"Kompletna pomyłka"

Ekipa z Bramall Lane to zdecydowanie najlepszy z tegorocznych beniaminków angielskiej ekstraklasy, lecz przerwanie rozgrywek z powodu pandemii COVID-19 wyraźnie wytrąciło ją z rytmu.
Po wznowieniu sezonu wywalczyła zaledwie jeden punkt w trzech ligowych spotkaniach i nie zdobyła w nich choćby jednej bramki.

Przełamanie. I to jakie!

W czwartkowy wieczór gospodarze doczekali się przełamania po dwóch kwadransach gry. Swoje premierowe trafienie w barwach Sheffield zanotował najdroższy nabytek w historii klubu Norweg Sander Berge, pozyskany zimą z KRC Genk za 20 mln funtów.
Odpowiedź londyńczyków przyszła błyskawicznie. Już po trzech minutach z gola cieszył się Harry Kane. Jego radość szybko przerodziła się jednak w rozpacz.
Sędzia czekał bowiem z decyzją o uznaniu bramki na potwierdzenie VAR-u. Wszystko przez to, że nim piłka trafiła pod nogi snajpera Tottenhamu, została trącona ramieniem przez upadającego Lucasa Mourę, który był faulowany przez rywali. Brazylijczyk nie miał na to żadnego wpływu, lecz zdarzenie to zdecydowało ostatecznie o anulowaniu gola Kane'a. Mourinho wściekał się przy linii bocznej, podobnie jak jego podopieczni na murawie, którzy nie potrafili pogodzić się z takim rozstrzygnięciem.
- To najgorsza decyzja, jaką kiedykolwiek widziałem - komentował na gorąco ekspert stacji Sky Sports Jamie Redknapp. - Kompletna pomyłka, takie rzeczy rujnują piłkę nożną - dodał wzburzony.
picture

Foto: Eurosport

Zasłużone zwycięstwo

Gracze Spurs w tej sytuacji z pewnością mogli czuć się pokrzywdzeni, lecz nie tłumaczy to ich postawy w dalszej części meczu. Co prawda przeważali w posiadaniu piłki czy liczbie wymienionych podań, jednak nie przekładało się to na żadne konkrety. Dość powiedzieć, że w całym meczu oddali zaledwie dwa celne strzały na bramkę rywali, w tym tylko jeden po przerwie, gdy powinni odrabiać straty.
Dopiero w samej końcówce spotkania z bliskiej odległości skutecznie przymierzył Kane, zaliczając honorowe trafienie dla londyńczyków. Honorowe, gdyż w drugiej odsłonie Lys Mousset i Oliver McBurnie dorzucili kolejne gole dla drużyny gospodarzy, rozstrzygając o losach czwartkowej rywalizacji.
Po tej porażce Mourinho i jego zespół nie powinni długo roztrząsać kontrowersji z udziałem VAR-u, tylko skupić się na wypracowaniu lepszej formy. Być może wtedy bieżący sezon nie okaże się dla nich zupełnie stracony.
Autor: jac/TG / Źródło: eurosport.pl, skysports.com
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama