Premier League. Crystal Palace - Manchester City - wynik i relacja

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Piłkarze Pepa Guardioli odpowiedzieli na zwycięstwa Chelsea i Leicester. W 9. kolejce Premier League Manchester City pokonał na wyjeździe Crystal Palace 2:0 i wciąż zajmuje drugie miejsce w tabeli.

Foto: Eurosport

Na przerwę reprezentacyjną The Citizens zostawili swoich kibiców ze sporym bólem głowy. W ostatnim meczu przed wyjazdami na kadrę mistrzowie Anglii przegrali u siebie 0:2 z przeciętnym Wolverhampton Wanderers.
Na Etihad piłkarze Guardioli wrócą w nieco lepszych nastrojach, po tym, jak w sobotę w przekonujący sposób wywalczyli trzy punkty w Londynie.
Mecz z aspirującym do europejskich pucharów Crystal Palace rozstrzygnął się w pierwszej połowie. Wynik spotkania otworzył w 39. minucie Gabriel Jesus, który wrócił do pierwszego składu The Citizens. Z prawej strony lewą nogą na szósty metr dośrodkował Bernardo Silva, a Jesus pokonał Wayne'a Hennessey'ego zaskakującą główką. Dodając trochę do widowiskowości, 22-letni Brazylijczyk złożył się jak do szczupaka. Piłka odbiła się od słupka i wpadła obok zdezorientowanego bramkarza.

Silvów dwóch

Innym piłkarzem, który w sobotę dał się we znaki gospodarzom, był drugi z Silvów w drużynie gości, David.
Crystal Palace ledwo wznowili grę, a szybko stracili piłkę i od razu drugiego gola. Nie minęły dwie minuty, gdy spektakularną asystą z linii pola karnego nad głowami obrońców gospodarzy popisał się Raheem Sterling. Piłka spadła Davidowi Silvie niemal na nos. Hiszpański pomocnik Manchesteru City doskonale wyczuł intencje Sterlinga. W tempo wbiegł w pole karne i z sześciu metrów strzelił z woleja nie do obrony, zamieniając "spadającego liścia" na swojego drugiego gola w tych rozgrywkach.
To właśnie taka gra w poprzednim sezonie umożliwiła piłkarzom The Citizens obronę tytułu mistrzowskiego.
Na razie jednak drugi w tabeli Manchester City (ponownie wyprzedził Chelsea i Leciester, które wygrały wcześniej w sobotę) po swoim meczu traci pięć punktów do prowadzącego Liverpoolu, a The Reds w tej kolejce jeszcze nie grali. Zespół, który w tym sezonie do tej pory nie stracił punktu i ma bilans bramkowy 20:6, w niedzielę zmierzy się na wyjeździe z zajmującym dopiero 14. miejsce Manchesterem United.
picture

Foto: Eurosport

Autor: łup / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama