Napoli - Atalanta: wynik, bramki i składy - Serie A 2019/20

SSC Napoli zremisowało na własnym stadionie z Atalantą Bergamo 2:2 w 10. kolejce Serie A. Swojego czwartego gola w sezonie strzelił Arkadiusz Milik.

Foto: Eurosport

Milik znalazł się w wyjściowym składzie Napoli. Z kolei Piotr Zieliński zasiadł na ławce rezerwowych, ale wstał z niej bardzo szybko. Już w 11. minucie kontuzji doznał Allan i Polak wszedł w jego miejsce.

Przewaga Napoli

Mecz od początku był toczony w szybkim tempie. Przewagę mieli gospodarze. Kolejno bez powodzenia na bramkę Atalanty strzelali Kalidou Koulibaly, Milik i Jose Cajellon, ale ich uderzenia bronił Pierluigi Gollini. Hiszpański pomocnik lepiej spisał się w roli asystenta. W 16. minucie Cajellon świetnie dośrodkował z lewego skrzydła wprost na głowę Nikoli Maksimovicia, a serbski obrońca nie dał szans golkiperowi.
Napoli próbowało pójść za ciosem. W 22. minucie bliski podwyższenia wyniku był Milik. Polski napastnik przeprowadził dynamiczną akcję, minął dwóch rywali i podał do wbiegającego w pole karne Lorenzo Insigne. Strzał Włocha obronił Gollini, ale Milik miał jeszcze szansę na skuteczną dobitkę. Niestety, z kilku metrów trafił w słupek.Ta niewykorzystana okazja zemściła się w 41. minucie. Piłkarze Atalanty błyskawicznie wymienili kilka podań i Remo Freuler stanął oko w oko z bramkarzem Alexem Meretem. Niezbyt mocny strzał Szwajcara jakoś prześlizgnął się między nogami Włocha. To nie była najlepsza interwencja.

Milik z zimną krwią

W drugiej połowie nadal stroną dominującą byli gospodarze. Jako pierwszy poważnie bramce rywali zagroził Insigne. Bliski szczęścia był też Milik, który z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 71. minucie reprezentant Polski w końcu doczekał się swojego gola. Akcja zaczęła się od przechwytu i doskonałego podania na wolne pole od Fabiana Ruiza. Milik nie dał się złapać w pułapkę ofsajdową, spokojnie minął wychodzącego Golliniego i wpakował piłkę do pustej bramki.
Dla Polaka to czwarty gol w tym sezonie ligowym. Polak trafiał też w poprzednich meczach z Hellasem Werona (dwukrotnie) i ze SPAL-em. To także 31. bramka w historii jego występów w Serie A. Tym samym zrównał się w liczbie goli ze Zbigniewem Bońkiem.
picture

Foto: Eurosport

Gol Milika nie dał wygranej jego ekipie. Kiedy Polak oglądał już mecz z ławki rezerwowych (został zmieniony w 86. minucie), wynik meczu wyrównał Josip Ilicić. Piłkarze Napoli niesłusznie uważali, że chwilę wcześniej powinni dostać rzut karny. Zrobiło się ogromne zamieszanie, w wyniku którego czerwone kartki dostali protestujący... trener miejscowych Carlo Ancelotti i jego asystent. W doliczonych dziesięciu minutach, mimo okazji z obu stron, wynik nie uległ już zmianie.
Remis to kolejny rozczarowujący wynik dla neapolitańczyków, którzy przed sezonem chcieli się liczyć w walce o mistrzowski tytuł. W poprzedniej kolejce zespół Ancelottiego również zawiódł – wówczas podzielił się punktami ze SPAL-em. Łącznie w dziesięciu kolejkach drużyna spod Wezuwiusza odniosła pięć zwycięstw, zanotowała trzy remisy i dwa razy przegrała.
Autor: dasz\kwoj / Źródło: eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama