Eurosport
Leonardo zdradził, że Barcelona pytała o możliwość kupna Neymara
📝
09/07/2019, 16:29 GMT+2
Neymar nie stawił się w poniedziałek na pierwszym treningu Paris Saint-Germain i nie brakuje głosów, że w ten sposób próbuje wymusić transfer do Barcelony. Dyrektor sportowy paryskiego klubu Leonardo wyznał, że doszło do kontaktu z przedstawicielami Katalończyków.
Foto: Eurosport
Po dwóch latach spędzonych na Parc des Princes Brazylijczyk ma dość i chce wrócić do swojego poprzedniego pracodawcy, FC Barcelona. Jednak przeprowadzenie transakcji nie będzie należało do najłatwiejszych – PSG chce zarobić minimum 200 milionów euro i może stawiać twarde warunki, albowiem wydało na napastnika aż 222 miliony. Ponadto reprezentant Canarinhos nadal ma ważny kontrakt.
W obszernej rozmowie z dziennikiem "Le Parisien" do całej sprawy odniósł się dyrektor sportowy paryżan, Leonardo. Z jego słów wynika, że wszyscy wiedzą o chęci odejścia Neymara, ale do tej pory nie pojawiła się żadna konkretna oferta. Ponadto zwrócił uwagę, że piłkarz powinien respektować obowiązującą umowę. Nie ukrywa, że jest rozczarowany jego postawą, w tym niestawieniem się Brazylijczyka na treningu.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646211.jpg)
Foto: Eurosport
"Nie mamy o czym rozmawiać"
- Dziś nie stawił się na treningu. Miał przyjechać, ale się nie pojawił. Wiedział, że miał na nim być. Teraz zastanowimy się nad konsekwencjami, które spotkałyby każdego innego pracownika. On twierdzi, że miał swoje obowiązki wobec instytutu Neymara i sponsorów, ale to nie były daty ustalone z klubem. Przerwa wakacyjna zakończyła się 8 lipca. Nie wiem, kiedy wróci. Wiem tylko, że nie pojawił się w planowanym terminie – wyznał.
Leonardo nie ukrywa, że jego rodak chce grać w Barcelonie.
- To jasne. Jednak w świecie piłki nożnej jednego dnia mówisz jedno, a później co innego. To niesamowite, ale tak właśnie jest. Rozmawiałem z nim, podobnie jak z jego współpracownikami, ale nie zdradzę wszystkich szczegółów. Każdy wie, na czym stoimy. Sytuacja jest jasna dla wszystkich. Jednak dziś pewne jest tylko jedno: nadal ma trzyletni kontrakt. A skoro nie otrzymaliśmy oferty, to nie mamy o czym rozmawiać – podkreślił.
Kontakt z Barceloną
Dyrektor sportowy PSG zdradził, że kataloński klub kontaktował się z nimi w sprawie Brazylijczyka. Jednak na ten moment brakuje konkretów.
- To prawda, że mieliśmy wstępny kontakt z Barceloną. Powiedzieli, że chcą go kupić, ale my nie jesteśmy sprzedającymi. Powiedział to prezydent Barcelony, Josep Maria Bartomeu. Jednak nie odnieśliśmy wrażenia, że zachowują się jak klub chcący pozyskać piłkarza – zauważa.
- To, czy dojdzie do transferu, zmienia bardzo dużo. Nie tylko pod względem budowy zespołu, ale również finansowo. Jednak Neymar może odejść z PSG, jeśli pojawi się satysfakcjonująca oferta dla wszystkich stron. Obecnie nie wiem, czy ktoś rzeczywiście chce go pozyskać i za jakie pieniądze. Pewne jest to, że taki transfer nie może zostać przeprowadzony w jeden dzień – dodał.
Muszą mieć kontrolę
W jednym z ostatnich wywiadów prezydent PSG Nasser Al-Khelaifi wyznał, że ma dość "gwiazdorzenia" piłkarzy i od tej pory klub będzie wymagał od nich jeszcze cięższej pracy. Dodał, że jeśli ktoś nie potrafi odnaleźć się w nowych realiach, to "droga wolna". Leonardo potwierdził, że potrzebują zawodników głodnych sukcesów.
- Mogę podkreślić, że PSG chce stawiać na zawodników, którzy chcą tu być i osiągnąć sukces. Nie potrzebujemy piłkarzy, którzy twierdzą, że wyświadczają klubowi przysługę. Jeśli klub chce się rozwijać, to musi mieć nad wszystkim kontrolę, w tym nad najważniejszymi zawodnikami – zakończył.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646212.jpg)
Foto: Eurosport
Autor: PO/TG/kwoj / Źródło: eurosport.pl, "Le Parisien"
Powiązane tematy
Reklama
Reklama