Eurosport
"Le Parisien": Neymar ma wznowić treningi w Paris Saint-Germain
📝
07/07/2019, 18:30 GMT+2
Dziennik "Le Parisien" poinformował, że w najbliższych dniach do treningów z Paris Saint-Germain powróci Neymar. Brazylijczyk chce odejść z klubu i wrócić do Barcelony, ale na ten moment transfer utknął w martwym punkcie.
Foto: Eurosport
PSG jest skłonne sprzedać Neymara, ale oczekuje minimum 200 milionów euro lub chce w zamian otrzymać kilku piłkarzy Dumy Katalonii. Jednak oficjalnie negocjacje między stronami nie zostały rozpoczęte, a poza tym na Camp Nou najpierw chcą dopiąć transfer Antoine'a Griezmanna z Atletico Madryt. Tym samym Brazylijczyk musi czekać, ale nie może sobie pozwolić na lekceważenie obowiązków i wojnę z PSG.
Pozostaje pracownikiem klubu
"Kiedy 23 maja Neymar opuszczał Paryż, to być może myślał, że już nigdy nie wróci do tego klubu. Zanim różne źródła ujawniły jego chęć odejścia, to pożegnał się niektórymi kolegami. Jeśli jednak nie wydarzy się nic niespodziewanego, to Brazylijczyk w najbliższych dniach powróci do treningów z resztą zespołu. - Nie jutro, ale wkrótce – poinformowała nas osoba z bliskiego otoczenia piłkarza, która nie chciała ujawnić nic więcej. Pierwsze zajęcia w centrum treningowym PSG w Yvelines zaplanowano na poniedziałek" – czytamy w "Le Parisien".
"Najważniejsza wiadomość jest taka, że skoro piłkarz i jego sztab zaplanowali powrót, to nie zamierzają iść na wojnę z klubem i nie będzie samowolki. To świadczy o tym, że zawodnik myśli racjonalnie i zszedł na ziemię. Po pierwsze, nadal pozostaje pracownikiem klubu i ma kontrakt do czerwca 2022. Po drugie, on i ludzie z jego otoczenia zdają sobie sprawę, że powrót do Barcelony wcale nie jest taki pewny, a po drodze czeka na nich dużo pułapek. Dlatego pójście na wojnę z PSG w jego obecnej sytuacji byłoby złym pomysłem" – dodano.
Inni próbowali
W niedalekiej przeszłości było kilku zawodników, którzy nie stawiali się na treningach, by wymusić zmianę pracodawcy lub wynegocjować nowy kontrakt. Najbardziej znani z nich to: Pierre-Emerick Aubameyang i Ousmane Dembele. Byli piłkarze Borussii Dortmund dopięli swego i trafili do nowych klubów: Arsenalu i właśnie Barcelony.
Inny przykład to Mauro Icardi z Interu Mediolan. Agentka i zarazem żona piłkarza Wanda Nara przez kilka tygodni bezskutecznie próbowała wywalczyć podwyżkę, zamieszczając przy tym kontrowersyjne wpisy w mediach społecznościowych. Efekt? Napastnikowi odebrano kapitańską opaskę, a on sam skłócił się z drużyną i nie trenował, twierdząc, że ma kontuzję, czemu zaprzeczył klub. Teraz Argentyńczyk jest na wylocie – nowy szkoleniowiec Nerazzurrich Antonio Conte zakomunikował, że nie widzi go w zespole.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646162.jpg)
Foto: Eurosport
Autor: PO/twis / Źródło: eurosport.pl, "Le Parisien"
Powiązane tematy
Reklama
Reklama