Eurosport
Kibice Widzewa korzystają z klęcznika, by kupować bilety
📝
31/07/2019, 16:36 GMT+2
Na stadionie Widzewa Łódź okienko do kasy jest umiejscowione na wysokości pasa. Przez to miejscowi kibice muszą się nieźle nagimnastykować. Chcąc sobie pomóc, a przy okazji pokazać problem, umieścili przy okienku... klęcznik. - Sytuacja jest jak z "Monty Pythona”, dlatego rozwiązaliśmy ją w żartobliwy sposób. Ludzie klękają i z uśmiechem kupują bilety - tłumaczą przedstawiciele Ogólnopolskiego
Foto: Eurosport
Stadion przy al. Józefa Piłsudskiego należy do miasta Łodzi. Obiektem zarządza Miejska Arena Kultury i Sportu. Stadion jest wynajmowany Widzewowi, natomiast z jego absurdalnymi rozwiązaniami muszą użerać się łódzcy kibice.
"Od lat tam klęczeli"
Problem ze zbyt niskim okienkiem przy kasie został zgłoszony już ponad dwa lata temu przy okazji meczu inaugurującego sezon. Pozycja, w jakiej kibice są zmuszeni do kupowania biletów, jest bardzo niewygodna.
- Ci biedni ludzie od lat tam klęczeli i niemal błagali o bilety - mówią nam przedstawiciele OSK Tylko Widzew. - Przecież to nie spełnia żadnych standardów, nie jest wygodne i źle wpływa na wizerunek klubu. Było to zgłaszane wiele razy, ale nikt z tym nic nie zrobił. Nie pomogły żadne apele, nie pomogły nawet młodzieżowe mistrzostwa świata [rozgrywane w czerwcu tego roku - przyp. red]. Pokażcie stadion w Europie z takim rozwiązaniem. Brak słów - żalą się kibice w rozmowie z eurosport.pl.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646801.jpg)
Foto: Eurosport
Jak to się stało, że tak absurdalne rozwiązanie konstrukcyjne zostało wprowadzone w życie?
- Projekt Stadionu Miejskiego zakładał montaż w tym miejscu otwieranego okna. W trakcie prac wykończeniowych stwierdzono jednak, że ze względów bezpieczeństwa - w pomieszczeniu miała znaleźć się kasa - okno nie powinno się otwierać. Wtedy też Zarząd Inwestycji Miejskich, odpowiedzialny za odbiór stadionu, zdecydował się zamienić je na typowe okienko kasowe. Niestety było już za późno na zmiany w projekcie i podniesienie witryny okiennej - tłumaczy Roman Lewandowski, dyrektor do spraw technicznych MAKiS, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".
"Monty Python"
Fani Widzewa od dawna nie mogli się doprosić o zmianę nieżyciowego rozwiązania, więc postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Pomysł na jaki wpadli jest niespotykany na żadnym innym stadionie świata.
- Sytuacja jest jak z "Monty Pythona", dlatego postanowiliśmy w żartobliwy sposób pokazać, jak to widzimy - wyjaśniają nam fani z OSK Tylko Widzew.
- Zorganizowaliśmy klęcznik i postawiliśmy pod okienkiem kasowym. Ludzie na jego widok reagują uśmiechem. Ciężko sobie wyobrazić inną minę. Myśleliśmy, że kibice będą się nadal schylać obok klęcznika. Tymczasem okazało się, że klękają i z uśmiechem go używają - tłumaczą.
Warto zauważyć, że kibice Widzewa co roku biją kolejne rekordy liczby sprzedanych sezonowych karnetów na mecze swojej drużyny. I to pomimo faktu, że zespół po raz kolejny zagra zaledwie w II lidze. Przed tygodniem klub poinformował, że sprzedano już ponad 16 tysięcy karnetów. Szkoda tylko, że fani muszą je odbierać na kolanach...
Autor: dasz/TG / Źródło: eurosport.pl, "Gazeta Wyborcza"
Powiązane tematy
Reklama
Reklama