Eurosport
Hertha Berlin - Werder Brema: wynik meczu i relacja - Bundesliga 2019/20
📝
07/03/2020, 17:42 GMT+1
0:2 w szóstej minucie i 2:2 na koniec. Emocji w meczu Herthy z Werderem nie brakowało, ale rezultat cieszyć nie może żadnej ze stron. Spotkania w Berlinie miło nie będzie wspominał też napastnik gospodarzy Krzysztof Piątek.
Foto: Eurosport
Na Stadionie Olimpijskim spotkały się dwie drużyny, na których grę patrzy się w ostatnich tygodniach z trudem. Obok Paderborn są po prostu najgorsze w całej niemieckiej elicie.
Remis, który nie cieszy nikogo
Werder zbierał lanie za laniem, ale akurat w sobotę zaczął wyśmienicie. Po sześciu minutach prowadził 2:0, a na liście strzelców widniały nazwiska Joshuy Sargenta i Davy'ego Klaassena. Kibicom Herthy naprawdę mogły opaść ręce. Po zimowym szaleństwie transferowym były huczne zapowiedzi, a jest huczny upadek. Drużyna wygląda na zupełnie rozbitą.
Po piorunującym początku przyjezdni cofnęli się, ale zrobili to w pełni świadomie. Oddali piłkę berlińczykom, a ta najzwyczajniej im przeszkadzała. Atak pozycyjny to była męka. Cokolwiek pozytywnego próbowali wykreować skrzydłowi, podaniami szukali Piątka, ale ten w pojedynkach z obrońcami nie miał do powiedzenia nic. A do tego wszystkiego raz po raz lądował na murawie po niekontrolowanych poślizgnięciach. Jedyny jasny punkt to Matheus Cunha, który starał się pracować za dwóch.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/07/3592211.jpg)
Foto: Eurosport
Hercie nie szło, ale z pomocą przyszedł stały fragment. Gola kontaktowego strzelił Niklas Stark, który wykorzystał dośrodkowanie Marvina Plattenhardta. Nadzieje odżyły.
Po zmianie stron berlińczycy byli jakby pewniejsi siebie i przeważali. W końcu uratowali remis, a do siatki trafił Cunha, który w szeregach gospodarzy na trafienie zapracował najmocniej.
Piątek na murawie wytrwał do 78. minuty, ale o tym spotkaniu będzie chciał jak najszybciej zapomnieć.
Po meczu w stolicy zabitych nie ma, jest za to dwóch rannych. Hertha wciąż nie przekonuje i wciąż nie wygrywa. Werder z kolei wypuścił z rąk szansę na arcyważne punkty i przybliżenie się do miejsca zapewniającego udział w barażu o utrzymanie. Bremeńczycy pozostają na przedostatnim miejscu, ale przynajmniej przerwali serię pięciu ligowych porażek.
Werner bez gola, Lipsk bez zwycięstwa
W sobotę punkty stracił RB Lipsk, który zremisował na wyjeździe z Wolfsburgiem 0:0. To wynik o tyle istotny, że drużyna Juliana Nagelsmanna jest druga w tabeli i marzy przerwaniu hegemonii Bayernu. W tym momencie Lipsk traci dwa punkty, ale monachijczycy swój mecz 25. kolejki zagrają dopiero w niedzielę (z Augsburgiem).
Kolejny raz na listę strzelców nie wpisał się Timo Werner. Oznacza to, że drugi strzelec ligowej hierarchii (21 goli) nie zbliżył się do leczącego kontuzję Roberta Lewandowskiego (25 goli).
Borussia wiceliderem
Borussia Dortmund, z Łukaszem Piszczkiem w składzie, pokonała na wyjeździe imienniczkę z Moenchengladbach 2:1 i awansowała na pozycję wicelidera.
Tym razem Norweg Erling Haaland, który w siedmiu poprzednich występach w Bundeslidze zdobył dziewięć goli, wcielił się w rolę asystenta. Po jego zagraniu prowadzenie gościom już w ósmej minucie dał Belg Thorgan Hazard, który pięć poprzednich sezonów spędził w Moenchengladbach. Pięć minut po przerwie wyrównał Lars Stindl, ale ostatnie słowo należało do dortmundczyków, którym wygraną zapewnił marokański obrońca Achraf Hakimi.
Wyniki sobotnich meczów 25. kolejki Bundesligi:Freiburg - Union 3:1Hertha - Werder 2:2Bayer Leverkusen - Eintracht Frankfurt 4:0Schalke - Hoffenheim 1:1Wolfsburg - Lipsk 0:0Borussia Moenchegladbach - Borussia Dortmund 1:2
Autor: pqv/twis / Źródło: eurosport.pl, PAP
Powiązane tematy
Reklama
Reklama