Emiliano Sala. Pierwsza rocznica tragicznej śmierci piłkarza

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

Nad kanałem La Manche wysłał ostatnią wiadomość do znajomego. "Jestem na pokładzie samolotu, który wygląda, jakby miał się rozpaść na kawałki" - relacjonował przerażony. 21 stycznia mija rok od tragicznej śmierci argentyńskiego piłkarza Emiliano Sali.

Foto: Eurosport

Dramat wydarzył się późnym wieczorem.
28-letni Sala, czołowy napastnik ligi francuskiej, leciał awionetką na Wyspy. Zamieniał właśnie - za 15 mln funtów - FC Nantes na Cardiff City. Pilotował 59-letni David Ibbotson.
Nad kanałem La Manche utracono kontakt z maszyną. Wrak został odnaleziony 3 lutego. Policja brytyjskiego hrabstwa Dorset potwierdziła, że zidentyfikowaną ofiarą katastrofy jest piłkarz. Ciała pilota nie odnaleziono.
Trzy miesiące po śmierci Emiliano na zawał serca zmarł jego ojciec, Horacio Sala. Miał 58 lat.

"Tak bardzo go kochałam"

Rodzina Emiliano mieszka w Progreso, miasteczku oddalonym o 6 godzin jazdy samochodem od Buenos Aires. Tam znali go wszyscy, dla nich był miejscowym dzieciakiem, potem idolem.
Dziennikarze BBC Sport odwiedzili matkę piłkarza, panią Mercedes.
Na honorowym miejscu w salonie stoi zdjęcie uśmiechniętej trójki - oprócz Emiliano jest jego siostra Romina i brat Dario. W sypialni sportowe pamiątki po synu.
- To ciągle świeża, paląca rana - mówi pani Mercedes. - Zamykam oczy i widzę moich chłopców, jak biegają za piłką po podwórku, mam ochotę zawołać ich na obiad. Dla nich nie liczyły się zabawki. Ważny był tylko futbol.
Kiedy Emiliano wyjechał w świat, do dalekiej Europy, dzwonił do matki codziennie. Odwiedzała go zawsze jesienią, w okolicach urodzin, które przypadały na 31 października. Siedzieli, jedli, rozmawiali. Matka i syn.
- Ostatni rok był okropny, o tym, co się stało, nie sposób zapomnieć. Niemożliwe, by się z tym pogodzić. Tak bardzo go kochałam. Tak bardzo bym chciała, żeby tu był, przy mnie. Żyję, ale właściwie jestem martwa - oznajmiła pani Mercedes.

Mbappe i inni piłkarze pamiętają

W klubie San Martin de Progreso, gdzie chłopiec zaczynał karierę, nazwano jego imieniem kameralny stadion na 2000 widzów. Na ścianie powstał wielki mural z podobizną Emiliano. Regionalne rozgrywki nazwano Liga Emiliano Sala.
- To wszystko jest miłe i wzruszające, ale nic mi go nie zastąpi - mówi matka piłkarza.
Piłkarze FC Nantes, byłego klubu Sali, wystąpią w specjalnych, upamiętniających go strojach w niedzielnym meczu przeciwko Bordeaux.
O koledze pamiętają piłkarze, wśród nich gwiazda reprezentacji Francji i PSG Kylian Mbappe. Na opublikowanym w mediach społecznościowym filmie trzyma kartkę z napisem "Na zawsze w naszej pamięci".
Autor: rk\kwoj / Źródło: bbc.com, dailymail.co.uk
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama