Ekstraklasa. Miedź pokonała Cracovię 2:1

Dodaj Eurosport do zaufanych źródeł w Google

W drugim piątkowym meczu 29. kolejki ekstraklasy Miedź pokonała w Legnicy Cracovię 2:1. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Dominika Nowaka oddalili się od strefy spadkowej.

ARTUR PIKK

Foto: Eurosport

Gospodarze przystępowali do tego spotkania z zaledwie sześcioma ligowymi golami strzelonymi w 2019 roku. Lepszym dorobkiem mógł się pochwalić sam snajper Cracovii Airam Cabrera. Hiszpan wiosną aż siedmiokrotnie trafiał do siatki rywali. On tym razem nie zdobył bramki, a jego zespół trzech punktów.

Senny początek

Legniczanie w trzech ostatnich kolejkach podnieśli z murawy zaledwie jeden punkt. Przegrali m.in. z zamykającym tabelę Zagłębiem Sosnowiec i widmo spadku coraz bardziej zaglądało im w oczy. Przed piątkową potyczką Miedź miała tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Wszyscy w klubie, na czele z trenerem Dominikiem Nowakiem, zdawali sobie sprawę, że to ostatni dzwonek na poprawę wyników.
- Zdecydowanie wiemy, że musimy zacząć punktować. Potrzebujemy zwycięstw - alarmował na przedmeczowej konferencji opiekun gospodarzy.
W pierwszych dwóch kwadransach nic jednak nie wskazywało na to, by miejscowi znaleźli sposób na rywali. Cracovia zdecydowanie dłużej utrzymywała się przy piłce i wywalczyła aż sześć rzutów rożnych. Przyjezdni po żadnym z nich nie potrafili zagrozić bramce przeciwników, lecz konsekwentnie starali zbliżyć się do pola karnego Miedzi. Mieli ku temu powód. Zespół z Legnicy stracił w tym sezonie już osiem goli po wrzutkach z narożnika boiska.

As Pikk

W 36. minucie legniczanie oddali wreszcie pierwszy strzał w światło bramki i okazał się on skuteczny. Po bardzo składnej akcji zespołu do siatki trafił Artur Pikk. Strzelony gol wyraźnie pobudził gospodarzy.
Pięć minut potem po akcji Ojamy, piłka trafiła do Pikka. Ten zagrał do Juana Camary, który strzelił pierwszego gola w tym sezonie. Kontrolująca przebieg gry przez większą część pierwszej połowy Cracovia, schodziła na przerwę zamroczona po dwóch błyskawicznych ciosach.

Zabrakło czasu

Po przerwie oglądaliśmy znacznie lepsze widowisko. Gra rzadziej toczyła się w środkowej strefie boiska, a bramkarze mieli więcej pracy. Szczególnie groźny był Camara, który w piątek rozgrywał jeden ze swoich najlepszych meczów na polskich boiskach. W przeszłości Hiszpan był zawodnikiem FC Barcelona i 2014 roku wystąpił nawet w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Bayerowi.
To jednak Cracovia zdobyła bramkę. W zamieszaniu najlepiej zachował się Filip Piszczek. W kolejnych minutach podopieczni Michała Probierza nacierali na gospodarzy, jednak nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania.
Nie pomogła im nawet czerwona kartka w końcówce dla rezerwowego Miedzi Pawła Zielińskiego.
Legniczanie odnieśli ósme zwycięstwo w sezonie. Cracovia przegrała po raz ósmy.
Miedź Legnica - Cracovia 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Artur Pikk (36), 2:0 Juan Camara (41), 2:1 Filip Piszczek (63).
Miedź: Anton Kanibołocki - Tomislav Bozić, Kornel Osyra, Grzegorz Bartczak - Aleksandar Miljković, Borja Fernandez, Omar Santana (90+3. Adrian Purzycki), Henrik Ojamaa, Juan Camara (90+1. Mateusz Żyro), Artur Pikk (86. Paweł Zieliński) - Petteri Forsell.
Cracovia: Michal Pesković - Cornel Rapa, Michał Helik, Ołeksij Dytiatjew, Michal Siplak - Sergiu Hanca, Janusz Gol, Damian Dąbrowski (46. Filip Piszczek, 83. Bojan Cecarić), Javier Hernandez, Mateusz Wdowiak (75. Sebastian Strózik) - Airam Cabrera.
Autor: jac / Źródło: Eurosport.pl, ekstraklasa.org; miedzlegnica.eu
dołącz do Ponad 2 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama