Eurosport
Copa Ameryka 2019: Brazylia pokonała w finale Peru - Wynik meczu
📝
07/07/2019, 22:11 GMT+2
Spełnił się idealny scenariusz dla Brazylii. Piłkarze prowadzeni przez Tite pokonali Peru w rozgrywanym na Maracanie finale Copa America 3:1. To ich dziewiąty triumf w tej imprezie - poprzedni miał miejsce w 2007 r.
Foto: Eurosport
W półfinale Brazylijczycy w kontrowersyjnych okolicznościach pokonali Argentynę 2:0 - sędzia nie przyznał rywalom dwóch rzutów karnych i nie skorzystał z VAR-u, co głośno komentował m.in. Lionel Messi. Natomiast Peru wysoko i pewnie zwyciężyło z Chile 3:0, dzięki czemu awansowało do finału Copa America po raz pierwszy od 1975 roku. Zdecydowanymi faworytami spotkania byli jednak Canarinhos, którzy w całym turnieju nie stracili gola.
Waleczne Peru
Od początku meczu nie brakowało ostrej walki, a sędzia co chwilę musiał przerywać grę gwizdkiem. Fani zgromadzeni na Maracanie negatywnie reagowali, gdy widział przewinienie jednego z Brazylijczyków. Jednak w 15. minucie mieli powody do radości - Gabriel Jesus otrzymał piłkę na prawym skrzydle, ograł obrońcę i idealnie dośrodkował w pole karne, gdzie czekał już niepilnowany Everton, który pewnym uderzeniem pokonał bramkarza.
Choć Brazylia miał wyraźną przewagę, to Peruwiańczycy robili, co mogli, by zdobyć wyrównującą bramkę. Szczęście uśmiechnęło się do nich w 40. minucie, gdy arbiter odgwizdał rzut karny za ewidentne zagranie ręką Thiago Silvy. Wprawdzie Tobar Vargas skorzystał jeszcze z VAR-u, ale swojej decyzji nie zmienił. Do piłki podszedł Paolo Guerrero, który nie zmarnował okazji i mocnym uderzeniem pokonał Alissona.
Podopieczni Ricardo Gareki nie cieszyli się długo z remisu. Już w doliczonym czasie gry Roberto Firmino przejął futbolówkę w środku pola i dograł do Arthura - pomocnik Barcelony podał do wychodzącego na pozycję Gabriela Jesusa, a ten sprytnym strzałem przechytrzył golkipera.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646165.jpg)
Foto: Eurosport
Błąd Gabriela Jesusa
Po przerwie Brazylijczycy nadal przeważali. Bardzo aktywny był zwłaszcza Philippe Coutinho - ofensywny pomocnik Canarinhos w 52. minucie prawie cieszył się z gola, gdy piłka po jego strzale o centymetry minęła bramkę. Później przeprowadził efektowną akcję środkiem pola, ale nie dostrzegł lepiej ustawionego Jesusa. Okazję po dośrodkowaniu Alexa Sandro miał również Firmino, jednak wynik się nie zmienił.
Peruwiańczycy nie mieli za dużo do powiedzenia i skoncentrowali się na przeszkadzaniu gospodarzom, często w dość brutalny sposób. Jednak to Gabriel Jesus wyleciał z boiska za czerwoną kartkę, którą otrzymał za dwie żółte - snajper Manchesteru City długo nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra, ale ten pozostał nieugięty. Ta sytuacja sprawiła, że Peru zaczęło ponownie grać w piłkę i atakować.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646166.jpg)
Foto: Eurosport
Ratownik Everton
Znakomitą okazję goście mieli w 74. minucie po rzucie rożnym. Wówczas niepewnie grający tego dnia Thiago Silva wybił futbolówkę wprost pod nogi Edisona Floresa, jednak piłka po jego strzale przeleciała pół metra obok bramki Alissona. Chwilę później mieli jeszcze jedną szansę, ale ponownie zabrakło szczęścia.
Widząc, że jego zespół ma problemy Tite postanowił dokonać zmian - na murawie pojawili się m.in. Richarlison w miejsce Firmino oraz obrońca Eder Militao, który zastąpił gasnącego z każdą kolejną minutą Coutinho. Z kolei w ekipie Peru na murawę weszli ofensywni Manuel Ruidiaz i Christopher Gonzalez.
Jak się okazało kłopoty Brazylijczyków rozwiązał Everton. 23-letni napastnik Gremio, który pierwotnie nie był powołany na turniej, wziął na siebie ciężar gry, a w 87. przeprowadził akcję, w której ograł trzech rywali i został sfaulowany w szesnastce. Sędzia raz jeszcze skorzystał z VAR-u, a po chwili Richarlison skutecznie uderzył z jedenastego metra. Wtedy stało się jasne, że Brazylii już nic nie odbierze zwycięstwa, a na trybunach rozpoczęło się świętowanie na całego.
Bez wątpienia jednym z odkryć turnieju był właśnie Everton, który otrzymał nagrodę dla najlepszego piłkarza finału i zarazem strzelił najwięcej goli - obok Guerrero - trzy. Najlepszym bramkarzem wybrano Alissona. Natomiast puchar jako pierwszy podniósł kapitan zespołu, 36-letni Dani Alves, który został również wybrany najlepszym piłkarzem tegorocznej edycji Copa America. Jeśli zdecyduje się zakończyć reprezentacyjną karierę, to trudno o lepsze pożegnanie.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2023/03/09/3646168.jpg)
Foto: Eurosport
Brazylia - Peru 3:1 (2:1)Bramki: Everton (15), Gabriel Jesus (45+3), Richarlison (90, rzut karny) - Guerrero (44, rzut karny)Brazylia: Alisson - Dani Alves, Marquinhos, Thiago Silva, Alex Sandro - Arthur, Casemiro, Coutinho (Eder Militao 77) - Gabriel Jesus, Everton (Allan 93), Roberto Firmino (Richarlison 75)Peru: Gallese - Advincula, Zambrano, Abram, Trauco - Tapia (Gonzales 82), Yotun (Ruidiaz 78), Flores, Cueva, Carrillo (Polo 86) - Guerrero
Autor: PO / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama