Bułgaria - Anglia: rasistowski skandal w Sofii - El. Euro 2020

Piłkarze reprezentacji Anglii rozbili w Sofii Bułgarię aż 6:0, ale z wyniku trudno im się cieszyć. Wszystko przez rasistowskie wybryki miejscowych kibiców, które prezes angielskiej federacji Greg Clarke nazwał "przerażającymi". Podobnych opinii jest więcej.

Foto: Eurosport

Półfinaliści ubiegłorocznego mundialu rozgrywali w Bułgarii mecz w ramach eliminacji Euro 2020. Już przed pierwszym gwizdkiem więcej mówiło się o ewentualnych zachowaniach na tle rasistowskim na trybunach niż o sportowej rywalizacji. Spotkanie odbywało się na częściowo zamkniętym stadionie ze względu na kary za tego właśnie typu zachowanie bułgarskich chuliganów w czerwcu w meczach z Czechami i Kosowem.
picture

Foto: Eurosport

Rozmowy w szatni, interwencja kapitana Bułgarów

Obawy potwierdziły się, bo Anglicy, w których składzie wystąpiło trzech czarnoskórych graczy, dwukrotnie zgłaszali sędziemu obelgi na tle rasowym (imitacja małpich odgłosów), co doprowadziło do przerwania gry w 27. i 43 minucie. Prowadzący spotkanie Chorwat Ivan Bebek rozmawiał też z selekcjonerem Garethem Southgatem, czy ten chce zabrać swoich piłkarzy do szatni. Jak wynika z pomeczowej relacji Clarka, w przerwie Anglicy dyskutowali o ewentualnym przerwaniu spotkania, ale do tego ostatecznie nie doszło. - Chcieliśmy pokazać, że rasizm nigdy nie wygra - wytłumaczył prezes federacji.
Tuż przed zejściem do szatni kibiców do porządku próbował przywoływać kapitan Bułgarów Ivelin Popow.
- Nie pamiętam, by mecz tej rangi był kiedykolwiek dwukrotnie przerywany ze względu na rasizm. Jestem tym bardziej dumny z drużyny i całego sztabu, że tak sobie poradziliśmy - stwierdził Southgate. - Rozmawialiśmy w szatni. Piłkarze byli bardzo zdeterminowani, żeby grać dalej, ale ustaliliśmy, że jak będą kolejne incydenty, będziemy to zgłaszać i być może zejdziemy z boiska - dodał.

Reakcje Sterlinga i Rashforda

Ostatniego gola dla Anglików strzelił Raheem Sterling, który był jednym z adresatów obrzydliwych ataków Bułgarów. Zresztą piłkarz Manchesteru City również odniósł się do całej sprawy. Napastnik przypomniał w mediach społecznościowych słowa selekcjonera Bułgarów Krasimira Bałakowa sprzed meczu, który twierdził, że "Anglicy na własnych stadionach mają większy problem z rasizmem niż będą mieć w Bułgarii". "Mhm, nie jestem tego taki pewien" - napisał Sterling już po spotkaniu w Sofii.
Inny z czarnoskórych piłkarzy, Marcus Rashford, autor gola na 1:0 odniósł się do zachowania Popowa, który próbował uspokajać kibiców. - By stanąć w pojedynkę naprzeciw tłumu i robić dobrą rzecz, trzeba mieć odwagę. Dobrze, że jego zachowanie nie pozostało niezauważone - stwierdził piłkarz Manchesteru United.
- To jeden z najbardziej przerażających wieczorów w piłce, jakie widziałem - tymi słowami cały skandal podsumował Clarke.
Anglicy, mimo poniedziałkowego zwycięstwa 6:0, nie są jeszcze pewni awansu na przyszłoroczne Euro. Do tego potrzebny jest im jeden punkt w dwóch pozostałych meczach.
Autor: pqv/twis / Źródło: eurosport.pl, guardian.com
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama