Eurosport
Brazylia - Kolumbia 2:2. Neymar wrócił po kontuzji
📝
07/09/2019, 07:06 GMT+2
Ostatnie miesiące nie były dla Neymara udane. Brazylijczyk zmagał się z kontuzją stawu skokowego, a dodatkowo trwały jego przepychanki z zarządem Paris Saint-Germain w sprawie transferu, do którego ostatecznie nie doszło. Być może znów nachodzą dla niego lepsze czasy. Neymar wrócił do gry i od razu strzelił gola i miał asystę w towarzyskim meczu Brazylii z Kolumbią (2:2).
Foto: Eurosport
Po raz ostatni 27-letni napastnik w oficjalnym meczu zagrał 6 czerwca tego roku. Przygotowujący się do Copa America Canarinhos zmierzyli się wtedy towarzysko z Katarem. Wygrali 2:0, ale jeszcze w pierwszej połowie Neymar był zmuszony opuścić boisko z powodu kontuzji. Ostatecznie uraz wykluczył go z udziału w mistrzostwach Ameryki Południowej. Bez największej gwiazdy Brazylia, gospodarz turnieju, zdołała zdobyć trofeum, w finale pokonując Peru.
Dochodząc do pełni formy, Neymar toczył również batalię z działaczami PSG w temacie odejścia z drużyny. Saga trwała kilka tygodni, hiszpańskie media już witały go ponownie w LaLiga, jednak ostatecznie Brazylijczyk pozostał w Paryżu i Barcelona oraz Real Madryt, z którymi łączono Neymara, na razie obeszły się smakiem.
Wrócił z przytupem
Być może najgorsze już za Neymarem. Przynajmniej, jeśli chodzi o reprezentację. W sobotę piłkarz PSG wrócił do kadry. Selekcjoner Tite od razu znalazł mu miejsce w wyjściowym składzie na towarzyski mecz z Kolumbią.
27-latek w pełni odwdzięczył się swojemu trenerowi za zaufanie. W 19. minucie idealnie dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Casemiro, który otworzył wynik spotkania. Dwoma trafieniami odpowiedział jeszcze w pierwszej połowie Luis Muriel, ale po przerwie znów z dobrej strony pokazał się powracający po kontuzji Neymar.
W 58. minucie napastnik PSG z zimną krwią wykończył składną akcję, ustalając wynik meczu. Asystę przy bramce zaliczył Dani Alves.
Kolejna kontuzja o włos
Niewiele brakowało, a Neymar nabawiłby się kolejnej kontuzji. Na około kwadrans przed końcem, po starciu z Davinsonem Sanchezem, z pełnym impetem wpadł w bandy reklamowe. Na szczęście dla kibiców Canarinhos, był w stanie dokończyć spotkanie.
Autor: Kali / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama