Alex Morgan spodziewa się dziecka, chce zagrać na igrzyskach w Tokio

W kwietniu pierwszy raz zostanie mamą, ale długiego urlopu macierzyńskiego Alex Morgan, jedna z najlepszych piłkarek świata, nie planuje. Ledwie trzy miesiące później rozpoczną się igrzyska olimpijskie i Amerykanka zamierza na nich zagrać.

Foto: Eurosport

Dwa tygodnie temu Morgan i jej mąż Servando Carrasco, który również zawodowo zajmuje się piłką nożną (gra w Los Angeles Galaxy), ujawnili światu, że spodziewają się pierwszego dziecka. W kwietniu na świat ma przyjść ich córka.
"Już jesteśmy w niej zakochani, a nawet jej nie widzieliśmy. Nowy członek rodziny w drodze" - napisała w mediach społecznościowych jedna z trzech najlepszych strzelczyń ostatniego mundialu, który dla reprezentacji USA skończył się mistrzowskim tytułem, dla Morgan już drugim w karierze.

Wątpliwości rozwiane

Powątpiewano, czy w związku z takimi okolicznościami Amerykanka pojedzie do Tokio na igrzyska olimpijskie, które rozpoczną się 24 lipca, trzy miesiące po planowanym rozwiązaniu.
Piłkarka wątpliwości rozwiała. - Chcę na nich zagrać, to mój cel. Przerwa będzie krótka, ale jeśli będę tylko w stanie, to chcę reprezentować na igrzyskach mój kraj - stwierdziła.
Morgan to jedna z najlepszych piłkarek na świecie. Wygrała już wszystko. W dorobku ma mistrzostwo świata i to nawet zdobyte dwukrotnie. Wygrała Ligę Mistrzów, raz już, w Londynie siedem lat temu, zdobyła olimpijskie złoto.
W 169 meczach reprezentacji strzeliła 107 goli.
Razem z trzema innymi Amerykankami znalazła się w gronie finalistek do Złotej Piłki, nagrody dla najlepszej zawodniczki roku. Zwyciężczyni plebiscytu zostanie ogłoszona 2 grudnia.
picture

Foto: Eurosport

Najpopularniejsza i bojowa

To także najbardziej rozpoznawalna piłkarka amerykańskiej reprezentacji. Śledzi ją na Instagramie 9,3 mln fanów. Zawodniczka klubu Orlando Pride parę lat temu znalazła się w setce najbardziej wpływowych ludzi według magazynu "Time". Regularnie znajduje się też na czele rankingów na najpiękniejsze sportsmenki.
Głośno walczy z dysproporcją zarobków między piłkarzami i piłkarkami. - Musimy robić znaczniej więcej niż piłkarze, a zarabiamy mniej - oburzała się.
W marcu razem z koleżankami pozwała Amerykańską Federację Piłki Nożnej w związku z "zinstytucjonalizowaną dyskryminacją" ze względu na płeć i nierówne wynagrodzenie.
Nie stroni od polityki. Prezydenta Donalda Trumpa krytykuje za dyskryminację kobiet i działania wobec imigrantów. Przed mistrzostwami zapowiedziała, że jeśli reprezentacja USA obroni mistrzostwo świata, to nie skorzysta z zaproszenia do Białego Domu.
Trump odpowiedział, że piłkarki mogą czuć się zaproszone nawet jeśli nie wygrają finału. Zaproszenie zignorowały.
Autor: twis / Źródło: BBC, eurosport.pl
dołącz do Ponad 3 milionów użytkowników w aplikacji
Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, wynikami i wydarzeniami na żywo
Pobierz
Udostępnij
Reklama
Reklama