Eurosport
Dallas Mavericks - Denver Nuggets: Jamal Murray starł się z Timem Hardawayem - NBA
📝
27/01/2021, 05:47 GMT+1
- Mam nadzieję, że kara ta posłuży jako lekcja na przyszłość - w ten sposób trener Denver Nuggets Michael Malone komentował zachowanie swojego zawodnika Jamala Murraya w starciu z Dallas Mavericks. Koszykarz Nuggets został wyrzucony z parkietu za uderzenie rywala we wrażliwe miejsce.
Foto: Eurosport
Do zdarzenia doszło pod koniec trzeciej kwarty poniedziałkowego meczu NBA w American Airlines Center. Piłkę mieli zawodnicy Denver. Próbując uwolnić się spod opieki rywala, Murray zderzył się z Timem Hardawayem i upadł na parkiet.
Gracz Dallas pokazywał, że było to przypadkowe starcie. Podnosząc się, lider Nuggets chwycił jednocześnie przeciwnika prawą ręką za krocze. Hardaway poczuł ból w newralgicznym miejscu, bo wyraźnie się skulił. Sędzia zaś natychmiast przerwał grę.
"Agresywnie nastawieni"
Początkowo arbiter przyznał gospodarzom rzut osobisty, uznając, że to faul techniczny. Dopiero po obejrzeniu powtórki zakwalifikował atak Murraya jako faul niesportowy drugiego stopnia (w NBA to niedozwolony, nadmierny kontakt zawodnika z jego przeciwnikiem). Dla lidera Nuggets oznaczało to koniec gry.
Zapytany o to zdarzenie po meczu trener Denver stwierdził, że nie widział jeszcze powtórki, natomiast sędziowie powiedzieli mu, że incydent był "dość oczywisty".
- Jamal nic nie powiedział, ale między tą dwójką było dużo walki. Na trzecią kwartę wyszli bardzo agresywnie nastawieni - podkreślił Malone. - Mam nadzieję, że kara skończy się na samym wyrzuceniu z boiska i posłuży jako lekcja na przyszłość - dodał.
O tym już zadecydują władze NBA. Każdy faul niesportowy jest bowiem poddany weryfikacji przez komisję ligi.
Z jakiego powodu Murray zaatakował swojego Hardawaya? Odpowiedzi szukał sam poszkodowany. - Myślę, że był sfrustrowany, ponieważ w pierwszej fazie akcji nie odgwizdano na nim faulu. Robiłem, co mogłem, żeby nie pozwolić mu przejąć piłki. Reszta mówi sama za siebie - powiedział.
Skończyło się wynikiem 113:117. Ekipie z Teksasu na nic zdało się triple-double Luki Doncicia w postaci 35 punktów, 16 asyst i 11 zbiórek. W zespole Denver świetnie prezentował się wchodzący z ławki Michael Porter Jr, autor 30 punktów i ośmiu zbiórek.
Wyniki poniedziałkowych meczów ligi NBA:Dallas Mavericks - Denver Nuggets 113:117Chicago Bulls - Boston Celtics 103:119 Brooklyn Nets - Miami Heat 98:85Cleveland Cavaliers - Los Angeles Lakers 108:115Detroit Pistons - Philadelphia 76ers 119:104Golden State Warriors - Minnesota Timberwolves 130:108Indiana Pacers - Toronto Raptors 129:114Orlando Magic - Charlotte Hornets 117:108Portland Trail Blazers - Oklahoma City Thunder 122:125
Autor: lukl / Źródło: eurosport.pl
Powiązane tematy
Reklama
Reklama