Eurosport
NBA. Koszykarz Minnesota Timberwolves Karl-Anthony Towns opowiedział o śmierci matki
📝
04/11/2020, 10:12 GMT+1
Karl-Anthony Towns kilka miesięcy temu pochował matkę. Kobieta zmarła z powodu powikłań wywołanych przez koronawirusa. Teraz koszykarz Minnesota Timberwolves podzielił się traumatycznymi przeżyciami. To on podjął decyzję o odłączeniu jej od aparatury podtrzymującej przy życiu.
Foto: Eurosport
Jackie Cruz-Towns zmarła 13 kwietnia. 58-letnia kobieta była zakażona koronawirusem. Pojawiły się komplikacje. Była podłączona do respiratora, a po pewnym czasie została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. W końcu doznała udaru i zmarła.
Całą sytuację bardzo mocno przeżył Towns. Zdecydował jednak, że w końcu opowie o tym, co go spotkało. Nagrał więc film i zamieścił go w serwisie YouTube. Zatytułował go "Najcięższy rok mojego życia".
"Będzie żyła maksymalnie dwie godziny"
W nim dokładnie opisuje dzień, w którym dowiedział się, że jego matka nie żyje. O śmierci poinformował go ojciec.
- Po prostu powiedział: "Nie ma jej. W nocy miała udar i odeszła" - wyznała gwiazda Minnesoty.
24-latek zdradził również, że to on musiał podjąć ostateczną decyzję o odłączeniu matki od aparatury podtrzymującej życie.
- Lekarze powiedzieli mi, że po tym udarze nie dają jej szans. Że po odłączeniu od respiratora będzie żyła maksymalnie dwie godziny. Dałem jej cały czas i podjąłem najtrudniejszą decyzję, jaką kiedykolwiek musiałem podjąć. Potem zadzwoniłem do siostry i poinformowałem ją o wszystkim. Teraz muszę z tym żyć - tłumaczył.
Rodzaj terapii
Pół roku po tragedii Towns przyznaje, że wciąż ciężko mu się pozbierać. Stara się dbać o najbliższych, na czele siostrą i ojcem, który swojego czasu również był zakażony koronawirusem.
Pomóc ma mu również opublikowany film.
- Gdybym miał powiedzieć, jak sobie z tym radzę, to przede wszystkim staram się pomagać innym. Staram się robić tyle, ile mogę dla mojej siostry i ojca, próbuję dbać o moich przyjaciół - podkreślił.
- To pomogło, ale cały czas czułem, że pewnego dnia będę musiał znaleźć inny sposób, żeby sobie z tym poradzić. Dlatego właśnie chciałem o tym opowiedzieć. Pomyślałem, że byłoby to dla mnie czymś w rodzaju terapii - oznajmił Towns.
Autor: Skrz/twis / Źródło: eurosport.pl, espn.com
Powiązane tematy
Reklama
Reklama